Likwidacja CBA. „Państwo prawa nie może tolerować instytucji stojącej ponad prawem”
W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, druk nr 1884.
Stajemy dziś w miejscu wyjątkowym i symbolicznie ważnym. Dyskutujemy bowiem nie tylko o kształcie naszych służb, lecz także o tym, jakie państwo chcemy budować – państwo prawa i przejrzystości czy państwo, w którym służby specjalne mogą być wykorzystywane jako narzędzie polityczne.
Dzisiejsza debata o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie jest debatą o tym, czy Polska potrzebuje walki z korupcją, bo Polska potrzebuje jej tak samo jak każdy nowoczesny, demokratyczny kraj. Dzisiejsza debata jest o czymś innym: Czy instytucja, która miała korupcję zwalczać, sama nie stała się źródłem patologii, nadużyć i politycznej ingerencji poza granicami prawa?
Wysoka Izbo! Centralne Biuro Antykorupcyjne powołano z wielkimi nadziejami. Miało być apolityczne, profesjonalne i skoncentrowane na ochronie państwa. Zamiast tego, co dziś nie jest już żadną tajemnicą, przez lata CBA stało się narzędziem w rękach dwóch polityków: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy nie tylko kierowali tą instytucją, lecz także wykorzystywali ją do realizacji celów partyjnych, często poza prawem, a nierzadko wbrew interesowi publicznemu. Za te działania obaj zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu na karę pozbawienia wolności.
CBA miało być tarczą, a stało się pałką. Miało chronić przed korupcją, a stało się narzędziem prowokacji, manipulacji i politycznej inwigilacji.
Przypomnijmy choćby sprawę prowokacji wymierzonej w prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Zamiast rzetelnego śledztwa – przygotowania pod tezę, medialne przecieki, nagonka i próby zniszczenia człowieka na podstawie operacji, która nigdy nie powinna była powstać.
Przypomnijmy prowokację wobec wicepremiera Andrzeja Leppera, która stała się jednym z najbardziej spektakularnych przykładów, jak daleko gotowe było posunąć się biuro. Operacja ˝grunt˝ – pokaz siły podszyty polityczną kalkulacją. A jej skutkiem nie tylko było złamanie ludzi, lecz także była głęboka utrata zaufania publicznego do służb. Ale na tym lista się nie kończy. CBA przez lata prowadziło inwigilację polityków, zbierało haki, analizowało życie prywatne i majątkowe osób niewygodnych dla władzy. Zamiast walczyć z korupcją, walczyło z przeciwnikami politycznymi.
Czy państwo prawa może sobie pozwolić na istnienie służby, która działa jak aparat partyjny? Czy demokratyczna Polska może utrzymywać instytucję, która łamie zasady demokratycznej kontroli, nadużywa metod operacyjnych i stoi ponad prawem, zamiast mu służyć?
Wysoka Izbo! Dlatego właśnie rząd, zgodnie z projektem przedstawionym Sejmowi przez prezesa Rady Ministrów, proponuje likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego i stworzenie nowego systemu koordynacji działań antykorupcyjnych, opartego na przejrzystości, nadzorze i odpowiedzialności instytucjonalnej. To rozwiązanie nie osłabia walki z korupcją, ono ją wzmacnia. Bo walka z korupcją nie może być domeną jednej, niekontrolowanej służby. Musi być systemowa, profesjonalna i oparta na współpracy wielu instytucji, a nie politycznej lojalności dwóch funkcjonariuszy wobec jednego środowiska politycznego.
W miejsce CBA powstaje nowy model współdziałania Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, służb skarbowych i kontrwywiadowczych, w którym odpowiedzialność jest rozproszona, a kontrola – realna. Powstaje osłona antykorupcyjna, koordynowana na poziomie Rady Ministrów, a nie w zaciszu gabinetu politycznego.
To jest rozwiązanie europejskie, przejrzyste i zgodne ze standardami państwa demokratycznego. Ci, którzy dziś krzyczą, że likwidacja CBA to rzekomo osłabianie państwa, powinni sobie zadać pytanie: Jakie państwo mają na myśli? Bo jeśli państwo, w którym służby specjalne prowadzą polityczne prowokacje, to takiego państwa Polacy nie chcą. A jeżeli państwo silne prawem, odpowiedzialnością i przejrzystością, to wprowadzane właśnie zmiany tę siłę odbudowują.
Szanowni Państwo! Nie można walczyć z korupcją metodami, które same deprawują instytucje. Nie można budować bezpieczeństwa na bezprawiu. Nie można wymagać zaufania publicznego do służb, które pracują nie dla państwa, lecz dla partii. Dlatego dziś podejmujemy decyzję potrzebną, odważną i konieczną: decyzję o likwidacji CBA, instytucji, która dawno przekroczyła granice swojej misji, a niekiedy także granice prawa.
Nie likwidujemy walki z korupcją. Likwidujemy nadużycia. Likwidujemy patologię. Likwidujemy polityczne wykorzystywanie służb. A w jej miejsce budujemy system nowoczesny, profesjonalny i odporny na partyjne wpływy. System, który naprawdę będzie działał dla obywateli, a nie przeciw obywatelom.
Dziś mówimy jasno: państwo prawa nie może tolerować instytucji stojącej ponad prawem. Dlatego apeluję do Wysokiej Izby: poprzyjmy ten projekt. Zamknijmy rozdział CBA. Otwórzmy nowy – rozdział prawdziwej walki z korupcją, prowadzonej w imię interesu publicznego, a nie interesu politycznego. Dziękuję bardzo.
Arek Sikora, poseł
Debata o likwidacji CBA, Sejm 20 listopada 2025 r.
Wystąpienie nie wygłoszone
Lewica W mediach
Anna Maria Żukowska
Popołudniowa Rozmowa / RMF FM
Krzysztof Śmiszek
Woronicza 17 / TVP Info
Tomasz Lewandowski
Śniadanie Rymanowskiego / Polsat News
