Apel do Zbigniewa Ziobro, aby nie bał się wrócić do kraju
– Dziś powinien być w Warszawie, na posiedzeniu Sejmu, ale wiemy, że Ziobro wybrał wakacje w Budapeszcie, zamiast być w polskim areszcie. Zrobił to nie bez przyczyny, te 26 zarzutów, które nad nim ciążą są bardzo poważne – mówił podczas konferencji prasowej Lewicy poseł Tomasz Trela.
Jak podkreślił Trela przez 8 lat pełniąc funkcję Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości wszystkich w około pouczał, straszył i mówił, że wszyscy są równi wobec prawa. – Zapowiadał brak pobłażania dla białych kołnierzyków. Jak okazało się, że po niego idzie sprawiedliwość, to czmychnął na szczur i schował się za garniturem Orbana – przypomniał.
– Z tego miejsca pragniemy zaapelować do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który ma znakomite kontakty z Wiktorem Orbanem. Niech Pan spowoduje, że premier Węgier wypuści spod swojego parasola Zbigniewa Ziobro – oświadczył.
Wtórował mu poseł Arkadiusz Sikora, który zwrócił się do Zbigniewa Ziobro, aby ten “nie bał się wrócić do kraju”.
– To, że dzisiaj wraz z panem Romanowskim przebywają na Węgrzech jest świadectwem tego, iż Polska jest krajem praworządnym – podkreślił.
Posłowie przypomnieli dwa kluczowe zarzuty stawiane Zbigniewowi Ziobrze -bezprawne wydatkowanie środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz nielegalny zakup oprogramowania Pegasus.
Zarzut 1. – nielegalny zakup oprogramowania Pegasus
– Zarzut wagi ciężkiej, to nielegalny zakup oprogramowania Pegasus i nielegalne jego wykorzystywanie. Sam Ziobro zeznał na komisji śledczej, że to on podjął decyzję o wydaniu 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na ten cel, co było nielegalne. Samo oprogramowanie również było nielegalne, ponieważ nie otrzymało akredytacji ABW. Po co je kupiono? Aby walczyć z opozycją i mieć wiedzę co planujemy w kampanii wyborczej. Udowodniliśmy to w komisji śledczej – relacjonował poseł Tomasz Trela.
Zarzut 2. – Fundusz Sprawiedliwości maszynką do wyciągania kasy
– Fundusz Sprawiedliwości maszynką do wyciągania kasy, ten mechanizm świetnie ilustruje sprawa Fundacji Profeto. Fundacja, która nie miała nic wspólnego z pomocą ofiarom przestępstw wygrała nagle konkurs na 43 mln zł na ten cel. Okazało się, że ma to być prowadzone przez centrum ewangelizacyjne księdza, który zajmował się wypędzaniem demonów salcesonem. W trakcie postępowania okazało się, że kwota dotacji została zwiększona do prawie 100 mln zł. Dziś trwa postępowanie wobec szefa tej fundacji, który kłamał, że nie znał Zbigniewa Ziobro, a przecież spotkał się z nim 33 razy. A wiceminister Romanowski pomagał mu znaleźć działkę pod budowę obiektów fundacji – opisywał poseł Piotr Kowal.
Lewica W mediach
Anna Maria Żukowska
Popołudniowa Rozmowa / RMF FM
Krzysztof Śmiszek
Woronicza 17 / TVP Info
Tomasz Lewandowski
Śniadanie Rymanowskiego / Polsat News
