Zbrodnia w Zaleszanach. “Pamięć ofiar domaga się sprawiedliwości”
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Zanim przejdę do założeń projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946, pragnę oddać głos ofiarom. Za dużo mówi się o tych, którzy dokonali tych zbrodni, a za mało o ich ofiarach.
Pragnę oddać głos również ich rodzinom oraz świadkom wydarzeń z tych lat. Mam także zaszczyt pozdrowić posła Eugeniusza Czykwina, który jest redaktorem książki “Żołnierze Wyklęci. Białostocczyzna 1945-1947″, z której za chwilę odczytam kilka wspomnień. Bardzo wstrząsających i bolesnych.
Mieszkanka Zaleszan. “I oni nas wszystkich do tej chałupy, po tej stronie zapędzili. A tam odczytali, że ludzie tu mieszkają źli i przez to wieś zostanie spalona. Później mówiono, że to z innych wiosek na nas ich napuścili, a oni postanowili nas wszystkich, bo my niby byliśmy wszyscy źli. I tak zapędzili do tego domu i tata tam został, siostra pobiegła, a mama miała iść. Ubierała się, wyszła na podwórko i powiedziała, że z dziećmi zostanie, a ja powinnam iść po ojca, po pewnie wywozić będą. To ja z tatą, a ona z mniejszymi dziećmi będzie”.
Inna mieszkanka Zaleszan. “To był mój dom. Mieszkaliśmy w nim, i ojciec razem i drugi brat też. Jak przyjechali to wszystkich do jednego domu zapędzili. A do innych domów słomę wnosili. Oni nas zamknęli, zaryglowali i nie mogliśmy wyjść. Stukaliśmy i stukaliśmy aż ta zatyczka wyskoczyła i zaczęliśmy uciekać za ogrodami, tam do Toporek w stronę Sak. Wiemy, że nasza mama, mimo, że mocno poparzona to nas ratowała. A mama była w ciąży. Mama była tak spalona, że aż płuca się przesmaliły, cały bok jej wypaliło. Jeden braciszek był tylko trochę poparzony, bo za taki mały młyn zboża się ukrył, ale od dymu zaczadział. A jeden to praktycznie cały spalony był, tylko kawałek nogi, a tak na węgiel spalony”.
Wnuczka jednej z ofiar. “Spłonęła pierwsza żona mego dziadka, miała 36 lat i została pochowana na dawnym cmentarzu w Zaleszanach. Była w ósmym miesiącu ciąży. Ciało jej się tak wypaliło, że aż to dzieciątko wypadło. Zdążyli je jeszcze ochrzcić”.
Szanowni Państwo!
W tym roku byliśmy z marszałkiem Czarzastym na uroczystych obchodach 80-tej rocznicy zbrodni w Zaleszanach. Odwiedziliśmy też Monaster Świętej Męczennicy Katarzyny w Zaleszanach, a sistra Katarzyna podarowała mi odzwierciedlenie ikony. Wszystkie te spalone osoby, 14 osób, w tym 7 dzieci – Sergiusz Leończuk 1 roczek, Nadzieja Leończuk dwa tygodnie – to były niewinne ofiary. Zbrodniarze przyszli i spalili ich dom.
Takie wydarzenia miały miejsce nie tylko w Zaleszanach, ale też w Puchałach Starych, w Szpakach, w Zanach, w Wólce Wyganowskiej.
Te ofiary zostały przez Cerkiew prawosławną zaliczone do grona męczenników. Trzeba pamiętać, że te osoby zginęły głównie dlatego, że na ścianach w ich domach wisiała ikona, że były prawosławne.
Zbrodnia w Zaleszanach i wiele innych nosiły znamiona ludobójstwa. To nie była w żadnym wypadku walka o niepodległy byt państwa polskiego, ale czystka etniczna i religijna.
Wcześniej IPN opublikował taki komunikat i stwierdził, iż żołnierze “Burego” z tego powodu dokonali tych zbrodni, a nie dlatego, że walczyli o państwo polskie.
Naprawdę jestem przejęta tą sprawą i naprawdę uważam, że po tylu latach, a także zważywszy na fakt, iż rodzina Rajsa-Burego otrzymała odszkodowanie, że krew tych ofiar, tych małych dzieci, kobiet w ciąży, ich pamięć domaga się sprawiedliwości.
Naszym zdaniem ten projekt jest projektem sprawiedliwościowym. Jego sednem jest jednorazowe świadczenie pieniężne, w wysokości 50 tysięcy zł. Będzie ono przysługiwało osobom, które doznały uszczerbku na zdrowiu, ale przeżyły oraz najbliższym – małżonkowi, rodzinom, dzieciom ofiar śmiertelnych.
Wnioski mogą być składane do szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który w tej sprawie będzie prowadził postępowanie administracyjne i będzie realizował wypłatę bezgotówkowo i jednorazowo.
Projekt też zakłada rozwiązania osłonowe, a świadczenie ma być zwolnione z PIT oraz nie będzie wliczane do dochodu przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i pomocy społecznej.
Ustawa wprowadza zmiany w ustawie o kombatantach, rozszerza katalog osób wobec których stosuje się przepisy o ofiarach represji, w tym poszkodowane w wyniku przestępstw w latach 1945- 1946.
Projekt zakłada zamknięty krąg beneficjatów i szacuje się, że będzie to nie więcej niż 100 osób. A maksymalny koszt budżetowy to 5 mln zł.
Projekt nie wywołuje istotnych skutków gospodarczych, nie nakłada obowiązków na przedsiębiorców i nie obciąża jednostek samorządu terytorialnego.
Ten projekt ma przede wszystkim wymiar symboliczny i sprawiedliwościowy. Przywraca poczucie godności, sprawiedliwości i wyrównuje status poszkodowanych do innych grup objętych dotąd rekompensatami. Wzmacnia zaufanie do państwa jako gwaranta praw człowieka.
Zwracam się do posłanek i posłów, aby pamiętali o ofiarach, o męczennikach spalonych żywcem na Białostocczyźnie i poparli ten projekt.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 10 lutego 2026 r.
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946
Lewica W mediach
Anna Maria Żukowska
Popołudniowa Rozmowa / RMF FM
Krzysztof Śmiszek
Woronicza 17 / TVP Info
Tomasz Lewandowski
Śniadanie Rymanowskiego / Polsat News
