fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Trybunał Julii Przyłębskiej wydał dzisiaj wyrok w sprawie P 10/20. Jest to sprawa jednostkowa, dotycząca jednego funkcjonariusza, który przesłużył całą służbę w okresie PRL-u. Jest to wyrok cząstkowy, niedotyczący całości sprawy. Przypomnę, że tzw. ustawą represyjną zostało dotkniętych ponad 50 tysięcy osób, w tym wdowy i sieroty. Została uchwalona 16 grudnia 2016 r. i jest przedmiotem zapytania przed Trybunałem Konstytucyjnym z 2018 r., o którym Julia Przyłębska zdaje się zapominać. Trudno się temu dziwić, skoro Trybunał pod jej kierownictwem działa jak chce. 

Co z niego wynika? Nic czego nie moglibyśmy się spodziewać, skoro Trybunał Julii Przyłębskiej jest na krótkiej smyczy PiS, więc trudno było oczekiwać, iż powie, że zagrabienie ponad 50 tysięcy emerytur to jest niesprawiedliwość. Dzisiejsze orzeczenie nie kończy sprawy tzw. ustawy represynej, ponieważ cały czas czekamy na orzeczenie w sprawie zapytania z 2018 r. 

To co usłyszeliśmy dzisiaj nie jest dobrą informacją dla emerytów mundurowych, ale warto podkreślić, że dla sądów wiążące jest postanowienie Sądu Najwyższego z września 2020 r., które wyraźnie mówi, iż każdy sąd ma obowiązek te sprawy traktować indywidualnie, a nie w ramach odpowiedzialności zbiorowej, co jest tu rzeczą kluczową. A sama przynależność formalna do służb wymienionych w tzw. ustawie dezubekizacyjnej do tego nie wystarczy.

Tak więc uspokajam, dzisiejsze orzeczenie Trybunału Julii Przyłębskiej nie kończy sprawy tzw. ustawy represyjnej, ponieważ dotyczy wyłącznie sprawy jednostkowej policyjnej renty inwalidzkiej konkretnego funkcjonariusza. 

Andrzej Rozenek, poseł 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl