fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Jak donoszą media, nowy blok energetyczny w elektrowni Turów działał zaledwie przez miesiąc i od 19 czerwca 2021 r. jest nieczynny. Kosztująca 4 mld złotych inwestycja nie uwzględniała wykorzystania węgla dostępnego z pobliskiej kopalni odkrywkowej. 

Spółki Skarbu Państwa zostały opanowane przez krewnych i znajomych polityków PiS. Wiele ważnych i wysokopłatnych stanowisk obsadzają partyjni nominaci, którzy zamiast kompetencji oferują polityczna lojalność. Taka polityka kadrowa przynosi już konkretne owoce, a jednym z nich jest opisany kłopot z nowym blokiem energetycznym w elektrowni w Turowie. Elektrowni, którą zarządza Polska Grupa Energetyczna Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

To nie jedyny kryzys w PGE GiEK, oebcnie w tej firmie trwa karuzela stanowisk, prawdopodobnie związana z walką o zdobycie politycznego poparcia dla „Polskiego Ładu” w Sejmie. W związku z tym parlamentarzyści Lewicy publicznie zadają pytania wicepremierowi Jackowi Sasinowi, który w rządzie odpowiada za nadzór nad spółkami Skarbu Państwa.

  • Czy prawdą jest, że 14 lipca na prezesa zarządu PGE GiEK został wybrany pan Krzysztof Kuśmierowski? 
  • Czy prawdą jest, że ta informacja trzymana jest do dzisiaj w tajemnicy? 
  • Czy prawdą jest, że pan Kuśmierowski w wyniku politycznych nacisków ma dzisiaj złożyć rezygnację z funkcji prezesa? 
  • Czy prawdą jest, że pani posłanka Małgorzata Janowska, za poparcie Prawa i Sprawiedliwości, dostała możliwość obsadzenia funkcji prezesa spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna? 
  • Czy prawdą jest, że pani posłanka Małgorzata Janowska jest zatrudniona w tej spółce na stanowisku głównego specjalisty do spraw rachunkowości? 
  • Czy prawdą jest, że w wyniku politycznych układanek i nacisków pani posłanki Janowskiej, dziś na funkcję prezesa tejże spółki zostanie powołany pan Andrzej Legierzyński? 

 
Dariusz Wieczorek podczas konferencji prasowej powiedział: 

Okazuje się, że nowy, wybudowany za ponad 4 mld zł, blok energetyczny w Turowie został przestaje działać. To wszystko się dzieje w tej firmie – Polskiej Grupie Energetycznej Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Do tego dochodzi karuzela stanowisk i obsadzanie ważnych stanowisk, za duże pieniądze, swoimi ludźmi.  

Zadajemy więc dzisiaj publicznie kilka pytań, które kierujemy do pana wicepremiera Jacka Sasina, który nadzoruje spółki Skarbu Państwa, również publicznie na nie odpowie.  

Panie premierze Sasin, czy prawdą jest, że 14 lipca na prezesa zarządu PGE GiEK został wybrany  pan Krzysztof Kuśmierowski? Drugie pytanie, czy prawdą jest, że ta informacja trzymana jest do dzisiaj w tajemnicy? Czy prawdą jest, że pan Kuśmierowski w wyniku politycznych nacisków ma dzisiaj złożyć rezygnację z funkcji prezesa? Czy prawdą jest, że pani posłanka Małgorzata Janowska, za poparcie Prawa i Sprawiedliwości, dostała możliwość obsadzenia funkcji prezesa spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna? Czy prawdą jest, że pani posłanka Małgorzata Janowska jest zatrudniona w tej spółce na stanowisku głównego specjalisty do spraw rachunkowości? Czy prawdą jest, że w wyniku politycznych układanek i nacisków pani posłanki Janowskiej, dziś na funkcję prezesa tejże spółki zostanie powołany pan Andrzej Legierzyński? Czy prawdą jest, że wczoraj strona społeczna zerwała rozmowy z rządem? Biorąc pod uwagę to co się dzieje w tej spółce i biorąc pod uwagę karuzelę stanowisk oraz możliwość powrotu do sytuacji, kiedy spółką zarządzał pan Sławomir Zawada, a który odszedł w bardzo niechlubny z funkcji prezesa zarządu tej spółki.  

Panie premierze sytuacja jest naprawdę bardzo poważna. Energetyka to nie jest zabawa. Energetyką powinni zarządzać fachowcy. Dawniej, żeby pracować w energetyce trzeba było mieć legitymację partyjną, ale również być fachowcem. Dzisiaj niestety wystarczy tylko mieć legitymację partyjną Prawa i Sprawiedliwości.  

Katarzyna Kotula podczas konferencji prasowej powiedziała:

Korzystając z okazji, że jesteśmy pod siedzibą PGE GiEK chcielibyśmy wrócić do akcji, o której Lewica mówi od prawie dwóch tygodni. Zbieramy informacje między innymi drogą mailową o synach, córkach, żonach, matkach oraz kuzynkach polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy okupują prominentne stanowiska w spółkach Skarbu Państwa. Otrzymujemy ponad 50 wiadomości tygodniowo. Wszystkie je oczywiście weryfikujemy i sprawdzamy. 

Dziś chcemy zadać bardzo ważne pytanie o kuzynkę premiera Mateusza Morawieckiego, o panią Monikę Morawiecką. Nie jesteśmy tu dziś po to, żeby podważać jej wykształcenie, czy też jej kompetencje. Ale zgodnie z tymi wszystkimi informacjami, które otrzymujemy chcemy dziś publicznie zapytać: czy gdyby pan premier Mateusz Morawiecki nie był szefem rządu, to pani Monika Morawiecki zostałaby prezesem spółki PGE Baltica w lutym 2019 roku?  

Im dalej w las tym gorzej, tym więcej nazwisk związanych z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli mówimy o PGE Baltica, zależnej spółce od Polskiej Grupy Energetycznej, to znajdujemy tam też nazwisko pana Pawła Kurtyki, syna polityki Prawa i Sprawiedliwości, niedoszłego senatorki. Nie wręczymy mu dziś wypowiedzenia, między innymi dlatego, że pani senator nie objęła mandatu.  

 

 

 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl