fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Polski Ład to kilkaset stron projektów ustaw zapisanych prawniczym językiem, które trudno zrozumieć nie będąc specjalistą w sprawach podatkowych lub prawnych. Rząd Mateusza Morawieckiego wcale nie chce sprawić, aby zmiany w podatkach były zrozumiałe, dzięki temu chaosowi łatwiej jest manipulować opinią publiczną. 

Przeciętne wynagrodzenie w Polsce to 3000 złotych na rękę, jeżeli Polski Ład wejdzie w życie to będzie kosztował osobę zarabiającą taką kwotę 150 złotych miesięcznie. 

Polityka gospodarcza rządu napędza wysoką inflację, wzrost cen odczuwa każda i każdy z nas. PiS wprowadził nowe daniny: opłatę mocową, czy też podatek od sprzedaży detalicznej. Wyższe ceny oraz nowe podatki dały budżetowi ekstra 46 mld zł tylko 2021 r. Teraz rząd Mateusza Morawieckiego zapowiada, iż wprowadzi od 2022 r. kwotę wolną w wysokości 30 000 złotych, która spowoduje, iż do płatników podatku PIT wróci 17 mld złotych. Oznacza to, że PiSowski Ład będzie kosztować nas wszystkich 29 mld złotych, tyle dołożymy z tytułu inflacji, wzrostu cen i nowych podatków, które płacimy wszyscy. 

W tej manipulacji jest coś jeszcze, wpierw rząd doprowadził do wyższych kosztów życia Polek i Polaków, a teraz występuje w roli dobrego pana, który ulży ciężko pracującym rodakom. Zmiany proponowane w Polskim Ładzie będą korzystne dla większości Polek i Polaków, tylko wtedy, kiedy nie będzie galopującej inflacji, która będzie pożerać naszych dochodów i oszczędności. Drożyzna i galopująca inflacja to efekt polityki rządu Mateusza Morawieckiego i bierności Rady Polityki Pieniężnej. 

Wieczorek071021

Dariusz Wieczorek podczas konferencji prasowej powiedział: 

Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o podwyższeniu stóp procentowych, budzi nasze zastrzeżenia co do terminu jej podjęcia, ponieważ stało się to za późno. Rolą NBP oraz RPP jest utrzymywanie wartości polskiej złotówki oraz przeciwdziałanie inflacji. Nasze obiekcje wzbudza też niezależność tych instytucji. Należy zwrócić uwagę, że dzień wcześniej prezes NBP przedstawia cudowną wizję polskiej gospodarki oraz niekończące się pasmo sukcesów, rodem z propagandy z lat 70-tych. Następnie na dwie godziny przed posiedzeniem RPP premier wypowiada się, że rada w sprawie inflacji powinna zareagować.  

Inflacja na poziomie 6% to bardzo poważna sprawa, która uderza w nas wszystkich, we wszystkie polskie rodziny oraz rodzimych przedsiębiorców. Tak wysoka inflacja powoduje bardzo duży wzrost kosztów.  

Rząd w nowelizacji budżetu na 2021 r. mówi, iż jest świetna sytuacja gospodarcza i rosną wpływy podatkowe, co wynika z polityki gabinetu Morawieckiego. Należy to powiedzieć wyraźnie, ten wzrost z wpływów z podatków to efekt wzrostu kosztów, wysokiej inflacji, wzrostu cen gazu i prądu, podwyżek cen towarów i usług. To jest prosty mechanizm – jeżeli rosną ceny to wzrastają wpływy podatkowe. W planowanej korekcie wzrost wpływów z podatku VAT jest planowany na poziomie 33 mld złotych. Ten podatek płaci każdy z nas, ponieważ VAT jest ujęty w każdym towarze i usłudze. Każdy wzrost cen oznacza wyższe wpływy z tego podatku. Wpływy z podatku akcyzowego mają wzrosnąć o 4,5 mld złotych, każdy widzi podwyżki cen prądu, gazu i paliw. Podatek od sprzedaży detalicznej ma przynieść blisko 2 mld złotych więcej, został on wprowadzony głosami PiS i również jest ujęty w sklepowych cenach. Wreszcie opłata mocowa, podatek wprowadzony od 1 stycznia 2021 r. ma przynieść budżetowi blisko 6 mld złotych i płacimy go w cenie prądu i jest to jeden z powodów wzrostu cen energii.  

Łącznie polityka gospodarcza rządu, która napędza inflację, przyniesie dodatkowe wpływy do budżetu na poziomie 46 mld złotych. Rząd twierdzi, że wprowadzając Polski Ład oraz przyznając wyższą kwotę wolną, oddaje Polkom i Polakom 17 mld złotych. Oznacza to, że PiSowski Ład będzie kosztować nas wszystkich 29 mld złotych, tyle dołożymy z tytułu inflacji, wzrostu cen i nowych podatków, które wszyscy płacimy. Mamy do czynienia z jawną manipulacją, która próbuje nam wmówić, że zmiany podatkowe są dla nas korzystne. One będą korzystne tylko wtedy, kiedy nie będzie galopującej inflacji.  

Dariusz Standerski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Nie dajmy się zwieść rządowej propagandzie, pieniądze, które podobno mają zostać w kieszeniach Polek oraz Polaków i tak zostaną z nich wyciągnięte. Wiele Polek i wielu Polaków zarabia około 3000 złotych netto miesięcznie, to taka mediana zarobków w naszym kraju. Jak zmieni się ich sytuacja? W kalkulatorze Ministerstwa Finansów możemy policzyć, że w ich kieszeniach w związku z Polskim Ładem ma zostać 100 zł miesięcznie. I rzeczywiście o tyle mniej zapłacą podatku PIT, ale przez ostatnie dwa lata rządu PiS postępująca drożyzna i brak osłon ze strony rządu dotkną właśnie tych, którzy zarabiają te 3000 zł. Jak? Z ich kieszeni ubędzie 250 złotych, dołożymy do budżetu poprzez zamianę podatków z bezpośrednich na pośrednie. Zatem każdy z nas wpłaci 150 złotych więcej do budżetu, to jest właśnie PiS-owski Ład. 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl