fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Mateusz Morawiecki w Strasburgu wybrał konfrontację zamiast porozumienia. Postawił na interes polityczny PiS ponad interes naszej ojczyzny. Za tę strategię zapłacą Polki i Polacy, którzy odczują ją we własnych portfelach. 

Polski premier nie kierował swojego wystąpienia do forum europejskiego, ale do wyborców swojej partii w kraju. Szef rządu próbował się zaprezentować jako demokrata, walczący o wolność. Szkoda, że tych pięknych słów o demokracji i pięknym różnieniu się, sam nie wprowadza w życie w Polsce. Dlatego też był tak mało wiarygodny w swej roli demokraty.

Jedynym sposobem na zapewnienie sobie suwerenności w dzisiejszym świecie jest podzielenie się nią – ta myśl przyświecała powstawaniu Unii Europejskiej, a także przyświeca i dziś. Mateusz Morawiecki tego nie rozumie, całego jego przemówienie to pokazało. To wszystko skutkuje tym, iż kwestionowana jest pozycja Polski w Unii, a fundusze przewidziane dla naszego kraju w ramach KPO zostały wstrzymane. 

Lewica składa wniosek do marszałek Elżbiety Witek o sejmową debatę, aby premier mógł opowiedzieć, co udało mu się w Brukseli załatwić i kiedy środki unijne w ramach Krajowego Planu Odbudowy napłyną do Polski. 

Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej powiedział: 

Mateusz Morawiecki miał pojechać do Strasburga, aby szukać kompromisu. Wraca jednak przywożąc ze sobą jeszcze większe kłopoty dla Polek i Polaków oraz krajowej gospodarki, dla polskiej racji stanu. Szef rządu postanowił pokłócić się ze wszystkimi. Szukanie kompromisu to szukanie rozwiązań w sprawach, które dzielą dwie strony. Do takiego rozwiązania dążyła Lewica, aby pieniądze z Funduszu Odbudowy trafiły do Polski. Polscy obywatele nie mają czasu czekać na pieniądze z Brukseli.  

Mamy wrażenie, że premier pojechał do Parlamentu Europejskiego przemawiać do swojego elektoratu. W PE panują inne obyczaje, nikt nie wyłącza mikrofonu jak marszałek Terlecki, nikt też nie dokonuje reasumpcji głosowania jak marszałek Witek. Na tym forum mówi się prawdę, a nie wygłasza się nieprawdziwe tezy i próbuje wmawiać fałsz. A twarz premiera Morawieckiego po tej debacie zostanie zapamiętana jako twarz osoby nieuczciwej, która nie szuka porozumienia i buduje mury.  

Złożymy wniosek, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbyła się debata o efektach wizyty premiera Morawieckiego w Parlamencie Europejskim dla Polski, chcemy wiedzieć, co szefowi rządu udało się załatwić. Można odnieść wrażenie, że premier popsuł stosunki z Unią Europejską jeszcze bardziej i sprowadził relacje Warszawa – Bruksela do takiego miejsca, że przyszłość Polski w Unii jest jeszcze bardziej zagrożona, a Polexit staje się realny.  

Krzysztof Śmiszek podczas konferencji prasowej powiedział: 

Mateusz Morawiecki pojechał do Brukseli po kompromis i po pieniądze. Wraca z figą z makiem, ponieważ nie załatwił niczego. Podczas wystąpienia pana premiera mieliśmy do czynienia z festiwalem obłudy, oskarżeń oraz wojenką, Wymyśloną wojenką premiera Morawieckiego z instytucjami europejskimi. Szef rządu mówił jak to Polska jest silna w UE, jak dużo wnosi do tego projektu. Debata pokazała, że z każdym jego słowem Polska coraz bardziej marginalizuje się w Unii, jak coraz bardziej sceptycznie wszyscy - od lewa do prawa.  

Premier próbował czarować, że zagrożenie dla praworządności w Polsce będzie marginalizowana min. przez likwidację Izby Dyscyplinarnej. Nikt się na te kłamstewka i obietnice premiera Morawieckiego nie nabierze. Można przecież zlikwidować Izbę Dyscyplinarną i spłaszczyć strukturę sądów po to, aby wziąć pod but wszystkich tych sędziów, którzy trzymają się Konstytucji i nie chcą orzekać pod dyktando Nowogrodzkiej, Kaczyńskiego i Morawieckiego.  

Wanda Nowicka podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Pan premier Morawiecki miał naprawić relacje z UE, aby Polki i Polacy otrzymali fundusze, na które tak długo czekają. Jednakże szef rządu otrzymał inne instrukcje z Nowogrodzkiej i wdał się w dyskusję, która jest absolutnie szkodliwa, która ciągnie nas w dół, a pieniądze na które czekamy coraz bardziej się oddalają.  

Mateusz Morawiecki chciał odegrać rolę mesjasza narodów, który będzie naprawił Unię Europejską, a zachował się jak aktor z jarmarcznej sztuki. 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl