fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

 

Tomasz Trela: 

Kilka tygodni temu wraz z posłem Andrzejem Szejną podejmowaliśmy interwencję w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Staliśmy tutaj przed gmachem KPRM i zadawaliśmy pytania: Co się dzieje, że od 3 maja zeszłego roku, kiedy Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej nie ma u nas ani jednego euro i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie ani jednego euro u nas, w Polsce nie będzie. 

Myśleliśmy, że jak podejmiemy kolejną już interwencję, wystąpimy kolejny raz na piśmie, to będzie jakaś refleksja i będzie jakaś wewnętrzna skrucha i podjęcie konkretnych działań przez rządzących. Na koniec zeszłego roku otrzymałem "zdumiewającą odpowiedź", którą w imieniu premiera Mateusza Morawieckiego podpisał wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Mówi on, że jakieś rozmowy w Komisji Europejskiej się toczą, toczą się na szczeblu europejskim, toczą się na szczeblu politycznym, na szczeblu technicznym, bliżej nie znamy daty końca tych rozmów, ale proszę się nie bać, bo pieniądze na pewno kiedyś do nas trafią. 

Czy, aby nie było, tak, że państwo polskie już zrobiło sobie z Krajowego Planu Odbudowy swoisty element kampanii wyborczej i czy nie były wydane jakiekolwiek pieniądze publiczne na promocję tych funduszy europejskich? Dostaliśmy odpowiedź od pana wiceministra Budy, że taka kampania była. Na tę kampanię polscy podatnicy z pieniędzy budżetu państwa wydali 1 mln 200 tys. złotych". Pan wiceminister Buda pisze tutaj bez ogródek - wydaliśmy pieniądze - 1,2 mln złotych, to są pieniądze z budżetu państwa, nie pieniądze z funduszy europejskich. Kiedy dzisiaj inne państwa Unii Europejskiej dostają już miliardy z ich Krajowych Planów Odbudowy, kiedy te miliardy są wpompowane w ich lokalne samorządy, w ich przedsiębiorców, są tworzone nowe miejsca pracy, my dostaliśmy jedno wielkie zero, a tak naprawdę dołożyliśmy do tego interesu 1,2 mln zł na promocję czegoś, czego tak naprawdę nie ma. 

Andrzej Szejna: 

22 kraje otrzymują już dzisiaj środki z Unii Europejskiej, z Funduszu Odbudowy Gospodarczej Porównywalna wielkością Hiszpania już 19 miliardów. Polska ani jednego euro. Tylko 5 krajów nie ma zatwierdzonych czy też ma odrzucony krajowy plan odbudowy. To jest Szwecja, Bułgaria i to jest Holandia, która tego w ogóle nie złożyła. Ale Polska i Węgry - spór z Unią Europejską i spór o praworządność. O jakich pieniądzach dzisiaj mówimy? Mówimy o 36 miliardach euro już na teraz, z czego Polska mogła dostać 13% zaliczki w zeszłym roku, czyli 4,7 miliarda euro, 23 miliardy złotych mogło być już w kasie polskiego budżetu w kasie samorządów na pomoc w walce z pandemią. Tych pieniędzy nie ma. Tych dwudziestu kilku miliardów złotych, których nie ma przez obłudę, pychę i złą politykę zagraniczną. 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2022