fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Posłowie Lewicy wyszli we wtorek ze spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, dotyczącego walki z epidemią COVID-19. - Domagamy się konkretnego planu i harmonogramu działań, a nie pogaduszek przy ciasteczkach – mówili posłowie Lewicy po wyjściu z KPRM. 

- Pomimo spędzenia dwóch godzin w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie uzyskaliśmy informacji, które byłyby satysfakcjonujące – mówiła podczas rozmowy z dziennikarzami posłanka Marcelina Zawisza. - Przypominam tych spotkań było już kilka, za każdym razem dokładnie powtarza się ten sam schemat. Mamy opowiedzieć, jakie mamy propozycje, premier bądź marszałek Witek, minister zdrowia, wiceminister słuchają, kiwają głowami i nic się nie dzieje. 

SZCZEPIENIA OBOWIĄZKOWE

Lewica przyszła na spotkanie u premiera z konkretnymi propozycjami, min. ustawą o obowiązkowych szczepieniach przeciw COVID-19. Ten postulat popierają pracodawcy, związki zawodowe oraz Rada Medyczna, której 13 z 17 członków ostatnio zrezygnowało, a także Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Zgodnie z relacją posłów podczas spotkania w KPRM strona rządowa nie zaprezentowała niczego konkretnego.

- Ludzie umierają, w szczycie czwartej fali mieliśmy 800 zgonów dziennie, w szczycie piątej fali omikronu będziemy mieli tych zgonów kilka tysięcy. My się domagamy tego, żeby rząd robił wszystko, co w jego mocy, żeby ratować zdrowie i życie obywateli – oświadczyła Zawisza. - Wrócimy do rozmów, jeżeli będzie konkretna ustawa, nad którą będziemy mogli procedować, jeżeli ta ustawa pojawi się dzisiaj – podkreśliła. - My jesteśmy gotowi do pracy 24/7, tylko niech rząd w końcu coś zrobi, niech coś w końcu przedstawi, nad czym będziemy mogli procedować – dodała. 

- Zdawaliśmy bardzo konkretne pytania, a pan premier w swoim stylu opowiadał, że coś kiedyś będzie – relacjonował poseł Tomasz Trela. - Pan prezes Kaczyński co prawda powiedział, że on indywidualnie jest zwolennikiem obowiązkowych szczepień, ale boi się ich wprowadzić, bo mogłoby to spowodować duże niezadowolenie społeczne. 

Koronawirus Polska

Lewica przypomniała, iż do tej pory z powodu koronawirusa zmarło w Polsce 104 tysiące osób. - Jutro ta liczba większa tylko dlatego, że pan premier Morawiecki boi się swoich koleżanek i kolegów, tych szurów, tych antyszczepionkowców – mówił Trela. 

Podczas spotkania minister Niedzielski miał przyznać, iż zgodnie z symulacjami Ministerstwa Zdrowia od 20 lutego może dochodzić nawet do 150 tysięcy zakażeń dziennie. - Zamiast nowych ustaw i rozporządzeń są tylko slajdy. Domagamy się konkretnego planu i harmonogramu działań – oświadczył poseł Trela. 

- Spotkanie skończyło się w momencie, gdy prezes Kaczyński próbował nam odpowiadać na nasze pytania, że ludzie umierają, zwłaszcza starsi umierają, bo są starsi. Tego typu konkrety niestety na dzisiejszym spotkaniu usłyszeliśmy. Lewica nie zgadza się z takim podejściem – oświadczyła posłanka Katarzyna Ueberhan. - Nie będziemy pić kawy, kiedy umierają ludzie – dodała posłanka.

Według Ueberhan rząd podczas rozmów udzielał wymijających odpowiedzi. - Pytamy o strategię a pan Niedzielski odsyła nas do rządowej strony. Panie premierze, panie ministrze znamy zapisy na stronach rządowych, tam nie ma żadnych konkretów. Gdyby były to nie przychodzilibyśmy z tymi pytaniami – stwierdziła posłanka. 

 

 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021