fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Posłanki Paulina Matysiak i Katarzyna Ueberhan oraz poseł Adrian Zandberg wspólnie z organizacjami pozarządowymi oraz parlamentarzystami z Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050 pojechali specjalnym pociagiem z pomocą humanitarną dla Ukrainy. Uczestnicy konwoju rozładowali transport z pomocą, a także zapoznali się z sytuacją po ukraińskiej stronie oraz odwiedzili punkt graniczny w Medyce. Pociąg z pomocą dostarczył: wodę, żywność, środki medyczne i higieniczne, koce, śpiwory, łóżka, namioty oraz agregaty prądotwórcze.  

Podczas tego wyjazdu niezmiernie widoczny był brak przedstawicieli jednego z ugrupowań parlamentarnych.  

Z uwagi na bezpieczeństwo nikt nie nagłaśniał tego wyjazdu do miejscowości Mościska, który znajduje się w obwodzie lwowskim. Po powrocie do kraju parlamentarzyści Lewicy podzielili się swoimi wrażeniami.

 

W Ukraińcach widać determinację, aby walczyć o swoją ojczyznę 

- Pojechaliśmy pociągiem, którym dotarliśmy na stronę Ukraińską i pomagaliśmy rozładować pociąg z pomocą humanitarną. Spotkaliśmy się też z lokalną społecznością oraz z osobami, które pomagają, aby na miejscu dowiedzieć się jaka panuje sytuacja.  

W Ukraińcach widać determinację, aby walczyć o swoją ojczyznę. Usłyszałam od nich, że ten pierwszy dzień był dla nich druzgocący, ale bardzo szybko się z tego podnieśli. Jest w nich bardzo dużo złości, ale i mobilizacji oraz zacięcia, aby walczyć o swój kraj. Miejsce, które odwiedziliśmy jest bardzo dobrze zorganizowane. Tam docierają osoby, które uciekają ze strefy walk lub nimi zagrożone. Otrzymują pomoc w postaci żywności czy lekarstw, a także może po prostu odpocząć.  

Wysłuchaliśmy próśb o to co jest potrzebne na miejscu: kamizelki kuloodporne, wyposażenie wojskowe, ale i lekarstwa. W Polsce najważniejsze wydaje się zapewnienie schronienia, na dzień, tydzień, na miesiąc, na tyle ile to będzie potrzebne. Pamiętajmy, że osoby, które przybywają do Polski to one nie znajdą od razu pracy i w tym okresie też będą potrzebowały wsparcia.  

W Polsce potrzebujemy empatii i utrzymania tego zaangażowania jakie w tej chwili jest. Każda pomoc jest ważna: przy załadunku, przekazywanie darów, czy też wpłata na fundusz – mówiła posłanka Paulina Matysiak. 

 

Wojna w Ukrainie to nie jest jakiś odległy lokalny konflikt

- Obecność na granicy i rozmowa z ludźmi uciekającymi przed wojną, uświadamia dramat i cierpienie ludzi. Pokazuje też, że to nie jest jakiś odległy lokalny konflikt, a prawdziwa i brutalna wojna, która toczy się obok nas - oświadczyła posłanka Katarzyna Ueberhan

 

Ponad politycznymi podziałami  

- Byliśmy w Mościskach z konwojem humanitarnym, to była ponadpartyjna inicjatywa, nosiłem paczki ramię w ramię z marszałkiem Terleckim.  

Sytuacja po ukraińskiej stronie granicy jest - na tyle, na ile to możliwe - opanowana. Zaopatrzenie działa. Ukraińska samoobrona utrzymuje porządek w okolicy przejścia w Szeginiach. Kolejka osób, którzy chcą przejść do Polski jest długa i ciągnie się na kilkanaście kilometrów. Ludzie czekają czasem dobę lub dwie, aby się odprawić.  

Nie wierzcie w fake newsy 

Mój apel: nie wierzcie w fake newsy, które pojawiają się w Internecie, a które rozsiewa skrajna prawica oraz Rosjanie, że wielotysięczne tłumy uchodźców z Afryki stoją na granicy. To jest nieprawda. Byliśmy tam i widzieliśmy tam obywateli krajów afrykańskich, ale było to kilkadziesiąt osób wśród tysięcy Ukraińców oraz obywateli innych krajów, a którzy znaleźli się na Ukrainie w pułapce. Mamy do czynienia z fałszywymi obrazkami rozsiewanymi przez Kreml, aby wprowadzić zamęt. Nie podawajcie dalej informacji nie sprawdzonych, podawajcie dalej informacje z instytucji publicznych oraz rzetelne media.  

Pomoc humanitarna

Pomoc trafia na przygotowany grunt. Sieć szkół, parafii oraz instytucji samorządowych to albo noclegownie dla uciekających, albo magazyny z pomocą. W ciągu zaledwie kilku godzin wszystko to co przywieźliśmy znalazło się już w docelowych magazynach i zaczęło docierać do osób potrzebujących. Czapki z głów przed ukraińską samoobroną oraz samorządowcami, którzy wykonują niesamowitą pracę, aby dotrzeć do potrzebujących.  

Dużym problem jest dotarcie z pomocą na wschód Ukrainy, o ile transport do zachodniej części tego kraju nie stanowi większego problemu, to dotarcie do potrzebujących w rejony objęte działaniami wojennymi jest ogromnie trudne. W tej chwili powinniśmy bardzo poważnie porozmawiać o konwojach humanitarnych pod egidą Narodów Zjednoczonych, ponieważ w tych rejonach szykuje się tragedia nie tylko z powodu barbarzyństwa Rosjan, którzy zrzucają bomby na cywilne budynki, ale dlatego, że w wielu miejscach już za chwilę będzie brakowało jedzenia oraz wody.  

Pomaganie to nie jest sprint, ale maraton 

Ta wielka społeczna mobilizacja w Polsce to wielka rzecz, ale mądrzy ludzie mówią, że pomaganie to nie jest sprint, ale maraton i ta wielka fala ludzkich serc będzie potrzebna za miesiąc, dwa, czy też trzy. Będziemy mieli do czynienia z wielką falą ludzi, którym trzeba będzie pomóc stanąć na nogi. I to jest nasza wspólna odpowiedzialność. Po powrocie mogę powiedzieć, że komunikat jest taki: Ukraina potrzebuje naszej pomocy, tej doraźne, ale i tej systemowej.  

Uwolnić Ukrainę od obsługi zagranicznego długu 

Ukraińskie związki zawodowe i lewica apelują do Unii Europejskiej, aby przejęła obsługę ukraińskiego zadłużenia zagranicznego, ponieważ jest to kolejny ciężar, który utrudnia obronę niepodległości tego kraju. Zawieszenie spłaty tego zadłużenia, przejęcie jego obsługi przez Europejski Bank Centralny oraz banki narodowe państw członkowskich to byłby praktyczny wyraz solidarności i realnej pomocy dla Ukrainy. Dobrze byłoby, gdyby Polska stała się ambasadorem tego rozwiązania.

Transformacja energetyczna to klucz do uwolnienia się od importu paliw kopalnych

Należy też przestać kupować rosyjskie surowce, nie może być tak, że pieniądze z naszych kieszeni finansują tą agresywną politykę Rosji, a zatem bomby, które spadają na głowy Ukraińskich cywilów. Musimy postawić przed Unią Europejską strategiczny cel, którym jest uniezależnienie się od importu paliw kopalnych. Oznacza to, że trzeba radykalnie zwiększyć fundusze, które UE będzie przeznaczała na transformacje energetyczną, w praktyce na odnawialne źródła energii oraz na energetykę jądrową. To jest ten miks, który pozwoli nam się uwolnić od uzależnienia od rosyjskiej dyktatury. Im szybciej pożegnamy się z paliwami kopalnymi, tym szybciej będziemy mogli sobie poradzić z tymi, którzy chcą prowadzić politykę międzynarodową takimi środkami jak Władimir Putin, czyli przemocą i zabijaniem ludzi – mówił poseł Adrian Zandberg.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2022