fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

- Panu Glapińskiemu możemy pogratulować pensji, a ludziom w Polsce możemy złożyć kondolencje z powodu nieudolności tego rządu – oświadczyli posłowie Lewicy komentujący informację GUS o wzroście cen w kwietniu średnio o 12,3 proc. - To od ponad 24 lat najwyższy wskaźnik inflacji. PiS przez swoje partactwo w rządzie, przez wielomiesięczny brak Ministra Finansów, przez złego i nieudolnego prezesa NBP doprowadziło do tego, że portfele Polek i Polaków pustoszeją w niesamowitym tempie – mówił Krzysztof Gawkowski podczas spotkania z dziennikarzami. - Nie widać też ze strony rządu recepty na wysoką inflację – dodał.

Inflacja w kwietniu 12,3 proc

Jak podkreślił szef KP Lewica „wszelkie prognozy NBP zostały wyrzucone do kosza i wszystko wskazuje, że ta inflacja będzie rosła”. - PiS zamiast szybko reagować, nie robi nic, aby udowodnić, że w interesie rządu jest ochrona portfeli Polaków – ocenił polityk.

W ocenie Lewicy współodpowiedzialnym za wysoką inflację jest prezes NBP Adam Glapiński, który tylko 2021 r. za pracę na tym stanowisku zainkasował 1 115 739 zł brutto. - Panu Glapińskiemu możemy pogratulować pensji, a ludziom w Polsce możemy złożyć kondolencje z powodu nieudolności tego rządu. Nie możemy więcej rozważać jego kandydatury na drugą kadencję, ponieważ kompletnie nie sprawdził się na tym stanowisku. To co należy mu wręczyć to dyscyplinarne zwolnienie – oświadczyła na konferencji prasowej posłanka Beata Maciejewska.

Każdy promil inflacji w górę to jest mniej pieniędzy w kieszeniach Polek i Polaków, to mniej środków na opłacenie rosnących rachunków i zakup podstawowych produktów. Aby zahamować wzrost cen Lewica położyła na stole pakiet bardzo ważnych rozwiązań – Bezpieczne Rodzina.

Bezpieczna Rodzina – antyinflacyjny pakiet Lewicy 

12 procent podwyżki dla emerytów i rencistów. Druga waloryzacja wysokości świadczeń we wrześniu 2022 r. 

W 2022 r. minimalna emerytura to tylko 1217 zł na rękę. W ocenie Lewicy szalejąca inflacja zjadła już marcową waloryzację oraz 13. emeryturę. Potrzebna jest druga waloryzacja rent i emerytur, która powinna mieć miejsce 1 września 2022 r. i wynosić około 12 procent. W przypadku średniej emerytury będzie to oznaczać około 300 zł podwyżki, a najniższe świadczenie wzrosłoby o około 180 zł.

Koszt drugiej waloryzacji to około 10 mld złotych, zdaniem Lewicy państwo ma dziś środki na ten cel. Z jednej strony są to wyższe dochody budżetu z podatku VAT, z drugiej strony to znakomita kondycja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który w zeszłym roku zanotował o ¼ wyższe dochody niż w 2020 r. Projekt ustawy w tej sprawie został złożony 20 kwietnia 2022 r.

Obniżenie rat kredytów hipotecznych do poziomu z 1 grudnia 2019 r. 

Przy każdej podwyżce stóp procentowych stawka WIBOR rośnie. Banki przerzucają całe ryzyko na kredytobiorców. To dla nich czysty zysk - nie podnoszą oprocentowania lokat i kont oszczędnościowych, a dostają coraz więcej pieniędzy za kredyty. Lewica proponuje zamrozić oprocentowanie kredytów ze zmienną stopą oprocentowania na poziomie z 1 grudnia 2019 r., czyli do momentu, gdy WIBOR 6M wynosił 1,79%. Ulga powinna dotyczyć wyłącznie osób, które wzięły kredyt na pierwsze mieszkanie i w nim mieszkają.

Kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu to ogromne ryzyko, o którym kredytobiorcy często nie byli informowani. Rozwiązanie Lewicy obniży raty kredytów mieszkaniowych i uchroni polskie rodziny przed bankructwem i eksmisjami. Projekt ustawy w tej sprawie został złożony 7 kwietnia 2022 r. Ustawa ponadto rozszerza zakres wsparcia kredytobiorców z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, poprzez zwiększenie progu, od którego będzie można zabiegać o taką pomoc. Zdaniem Lewicy wszyscy kredytobiorcy, dla których raty kredytu przekraczają 30 procent dochodów powinni móc skorzystać ze środków tego Funduszu.

20 procent podwyżki w budżetówce

Lewica stoi po stronie ciężko pracujących Polek i Polaków i domaga się 20 procentowej podwyżki dla pracowników budżetówki, z wykluczeniem osób, które pełnią kierownicze stanowiska państwowe. Premier lubi się chwalić wzrostem płac podawanym corocznie przez GUS. Dane te dotyczą jedynie sektora przedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających ponad 9 osób, a większość Polek i Polaków w tym sektorze nie pracuje. Szef rządu musi sobie zdawać z tego sprawę, ponieważ osobiście zamrażał płace w budżetówce.

Dochody budżetu rosną z powodu wysokiej inflacji, ale zamrożone przez PiS pensje nie nadążają za inflacją. 12 procentowy wzrost cen to najwyższy czas, aby odmrozić płace w budżetówce.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021