fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Na koniec roku szkolnego nie tylko uczennice i uczniowie otrzymali świadectwa, swoje otrzymał również minister edukacji Przemysław Czarnek. Wynika z niego, iż nie otrzymał on promocji do następnej klasy. Z oceny wystawionej przez uczniów, rodziców i nauczycieli wynika, iż za swoją ministerialną działalność szef MEN otrzymał niedostateczny za zachowanie, za pensje nauczycieli, niekompetencje swoich zastępców, obronę kurator Nowak oraz za upolitycznienie podstawy programowej.

Dyplom 240622    swiadectwo 240622 

To był rok pogardy wobec uczniów, nauczycieli i pracowników oświaty

- Kończymy trudny rok szkolny, kiedy po dwóch latach pandemii edukacji do szkół powróciły dzieci i młodzież. Rok naznaczony wojną w Ukrainie i potrzebą goszczenia w polskich szkołach tysięcy ukraińskich dzieci. Ale także roku prób ograniczenia autonomii szkół i wprowadzania ustawy „Lex Czarnek”, ograniczenia dostępu do szkół, organizacji pozarządowych i otoczenia społecznego. Roku prób zamurowania szkoły przed światem zewnętrznym. Roku pogardy wobec nauczycieli, nauczycielek i pracowników oświaty.

Nie dalej, jak wczoraj słyszeliśmy od nikogo innego wiceministra Rzymkowskiego, że nauczyciele, którzy dziś słusznie mówią, że ich pensje są niemalże głodowe, wiedzieli, co brali. Dziś, kiedy mierzymy się z gigantycznym kryzysem kadrowym w oświacie, takie słowa muszą oburzać.

Po tak trudnym roku należy pogratulować nauczycielom i nauczycielkom, uczniom i uczennicom, pracownikom oświaty, samorządom, organizacjom wspierającym oświatę i rodzicom - tego, że przetrwali. Tego, że pomimo wrogiej polityki oświatowej rządu i ministra Czarnecka potrafili zjednoczyć się, zbudować wspólnotę i współpracę w obronie polskiej szkoły.

Trzeba pogratulować uczniom, że pomimo trudów, pomimo trudnej sytuacji, jeżeli chodzi o ich kondycję psychiczną, potrafili dotrzeć do tego momentu do zakończenia roku szkolnego. I dziś należy im życzyć odpoczynku w czasie wakacji.

To nie powinno tak być, że na koniec roku szkolnego gratulujemy sobie tego, że przetrwaliśmy. To nie powinno tak być, że największym sukcesem i osiągnięciem wspólnoty oświatowej jest to, że udało jej się przeżyć rządy kolejnego ministra.

Najwyższy czas, żebyśmy o edukacji, o tym, jak ma wyglądać polska szkoła, zaczęli rozmawiać nie w kategoriach obrony, a w kategoriach nadziei i wizji na lepszy system edukacji. Dlatego już dziś, na zakończenie tego roku szkolnego chciałabym wszystkich bardzo serdecznie zaprosić na drugą połowę sierpnia na konwencję Lewicy o edukacji, na której przedstawimy program i plan na wolną, bezpieczną szkołę. Szkołę, w której będą mogły być realizowane prawa ucznia, prawa rodzica, prawa nauczyciela, prawo do rozwoju bezpieczeństwa i wolności – mówiła podczas konferencji prasowej posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

konfa 240622a

Niedostateczny dla ministra Czarnka

- Nazywam się Michał i jestem uczniem trzeciej klasy szkoły średniej. Pamiętam, gdy ministra Anna Zalewska wprowadzała swoją reformę. Myślałem, że wtedy nic gorszego nie może spotkać edukacji. Ale wtedy ministerstwem edukacji zaczął rządzić Przemysław Czarnek, człowiek, który od początku swojej kariery wyróżnia się szczuciem na środowiska LGBT, uprzedmiotowieniem kobiet oraz ortodoksyjną wizją wychowywania dzieci.  

Gdybyśmy mieli dzisiaj wystawić świadectwo ministrowi Czarnkowi, nie zdał on do następnej klasy. Dostałby same pały. Po dwóch latach kontynuacji jego reform polska szkoła stała się miejscem, w której panuje strach, dyskryminacja i fundamentalizm religijny. Niemal sto procent nauczycieli nie ufa ministrowi edukacji i nauki. Prawie 90 proc. uczniów uważa, że programy nauczania są przeładowane, a około 84 proc. ocenia, że powoduje u nich złe warunki pracy powodują zły nastrój. Co w tym czasie robi Przemysław Czarnek? Zajmuje się walką z wyimaginowanym przeciwnikami: z kobietami, z nauczycielami, z organizacjami pozarządowymi oraz społecznością LGBT, LGBTQ. Plus.  

Minister Czarnek próbuje dokonać zamachu na polską edukację. W tym roku jako środowiska uczniowskie i rodzicielskie zatrzymały próbę odebrania rodzicom prawa do wychowywania własnych dzieci i decydowania o ich wykształceniu; próbę przejęcia kontroli nad dyrektorami szkół przez kuratorów oświaty, doprowadzając do upadku projektu ustawy „Lex Czarnek”. Jednak minister edukacji nie rezygnuje ze swoich błędnych pomysłów i zapowiada powrót projektu do Sejmu.

Przemysław Czarnecki ma jedną misję: wykształcić bezmyślne pokolenie, które będzie podsycane propagandą skrajnej prawicy. Narzędziem do osiągnięcia tego celu jest między innymi nowy przedmiot Historia i Teraźniejszość, który już teraz jest PiS-owską maszynką do prania mózgów uczniów i uczennic.  

Już teraz wiemy, że w podręcznik od „HiTu” zaraz obok porównywania feminizmu do nazizmu, czy przedstawiania Unii Europejskiej jako lansującej ateizm, będą treści propagujące pedofilię. Zamiast takich obrzydliwych treści potrzebujemy rzetelnej edukacji seksualnej w polskich szkołach. Obok braku dostępu do edukacji seksualnej uczniowie nie mogą także liczyć na wsparcie psychologiczne w szkołach. Po dwóch latach nauczania zdalnego uczniowie wrócili do szkół z wieloma problemami psychicznymi, jednak w szkole nie otrzymują niezbędnego wsparcia ze strony pedagogów. Polski rząd nie potrafi pomóc młodym ludziom – mówił Michał Tyrawski, uczeń.

Szkoła moich marzeń jest wolna od celów politycznych i celów ideologicznych

- Czym jest dla mnie szkoła moich marzeń? Jako tegoroczna maturzystka jestem pełna refleksji. Niestety, szkoła moich marzeń to absolutna antyteza szkoły marzeń ministra Czarnka. Na przestrzeni ostatnich lat obserwuję, jak szkoła podstawowa zamienia się w szkołę bezmyślnego wychowania.  

W szkole obecnego ministra brak jest miejsca na refleksję, na naukę krytycznego myślenia, na zadawanie pytań. Im mniej pytań tym lepiej. Przecież chodzi o to, żeby nadszedł dzień, w którym katolicka i nacjonalistyczna indoktrynacja nie była kwestionowana. To jest szkoła marzeń ministra Czarnka.  

Szkoła moich marzeń jest wolna od celów politycznych i celów ideologicznych. Widzę edukację tolerancyjną, edukację ekskluzywną i edukację wszechstronną. Nie przygotujemy następnych pokoleń Europejczyków do życia w Europie bez rzetelnej edukacji klimatycznej, bez rzetelnej edukacji seksualnej, bez rzetelnej wiedzy i krzewieniu wartości europejskich, demokratycznych i progresywnych. Dziś mamy wybór pomiędzy przyszłością a mentalnym średniowieczem – mówiła Aleksandra Iwanowska, Federacja Młodych Socjaldemokratów.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2022