Zbrodnia Wołyńska. “Historia jest elementem polityki zagranicznej. Ofiary powinny być godnie upamiętnione”
Jesteśmy w trudnym momencie historycznym, jeżeli chodzi relacje sąsiedzkie z Ukrainą. Oczywiście pan prezydent Zełeński popełnił błąd w sprawie zrzeczenia się Orderu Orła Białego. Jeżeli jednak zaczniemy dociekać – kto zaczął? To dojdziemy do wydarzeń sprzed kilkuset lat.
Kwesta dotycząca zbrodni ludobójstwa na Wołyniu jest bardzo istotna. Na pewno pojawi się ona w rozmowach o potencjalnej akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Jedną z wartości unijnych – to nie jest tylko tak, że Unia daje tylko dopłaty – te wartości to prawa człowieka i jego godność. One muszą się materializować również wtedy, kiedy dana administracja wybiera sobie bohaterów.
Jednocześnie zgadzam się z administracją Zełeńskiego, że każde państwo może sobie wybierać bohaterów. Każde państwo, które nie jest członkiem wspólnoty jak UE, ponieważ w niej obowiązują pewne zasady. Można nie być w tej wspólnocie i robić sobie co się chce. Ale jeżeli chce się w niej być, to jest konieczne, aby załatwić różne sprawy, również te historyczne.
W tym momencie to jest problem, ponieważ często słyszymy ze strony Ukrainy, że Ukraina przeprosiła za zbrodnię Wołyńską.
Nie jest to prawda. Ukraina – między innymi prezydent Poroszenko, przeprosił ofiary, rodziny ofiar. Natomiast nigdy oficjalnie nie przeproszono państwa polskiego, polskich obywateli. Nigdy nie padło to sformułowanie, że to była zbrodnia. Ukraina dopuszcza, że to były mordy i stara się to relatywizować, mówiąc, że mordowali i Polacy, i Ukraińcy. Wszyscy mordowali, więc zostawmy temat.
Nie możemy tego zostawić, ponieważ prawda historyczna jest dla nas ważna. Pokazaliśmy w kwestii zbrodni w Jedwabnym. Polska potrafiła stanąć w prawdzie. Zrobił to prezydent Aleksander Kwaśniewski. I ja mam nadzieję, że Ukraina, dla której prezydent Kwaśniewski jest autorytetem, jest wzorcem, będzie czerpać z niego wzorzec również w sprawie stanięcia w prawdzie.
Historia jest elementem polityki zagranicznej, widać to dziś wyraźnie na przykładzie decyzji prezydenta Zełeńskiego.
Ofiary powinny być godnie upamiętnione. Zaginęły dokumenty, ale i całe wioski. Należy je odnaleźć, przeprowadzić ekshumacje. Dzięki czemu tożsamość coraz większej liczbie ofiar będzie znana.
Tak, Ukraińcy nie rozumieją, że dla nas szczególnie bolesne jest nie to, że po prostu te ofiary zginęły. Tylko sposób, w jaki zostały zamordowane.
Anna-Maria Żukowska, przewodnicząca KP Lewica
Sejm, 3 lipca 2026 r.
Lewica W mediach
Magdalena Biejat
Onet Rano / Onet.pl
Anna Maria Żukowska
Bez Uników/Trójka Polskie Radio
