fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica
Wraz z Lewicą do parlamentu wróci kultura i normalna debata publiczna

Lewica wraca do parlamentu i wraca z nią wraca europejska normalność, kultura, normalna, spokojna debata o nowym prawie i o tym jak kształtujemy to co wspólne. Jesteśmy przekonani, ze Polki i Polacy bardzo liczą na taką zmianę, że chcą parlamentu za który nie muszą się wstydzić i maja na niego wpływ.

Anna-Maria Żukowska podczas konfernecji prasowej powiedziała:

Prawo i Sprawiedliwość postanowiło złamać zwyczaj zakorzeniony w naszym systemie prawnym polegający na dyskontynuacji prac Sejmu, co będzie skutkowało tym, że po raz kolejny w ławach poselskich zobaczymy m.in. Krystynę Pawłowicz, która nie startuje w wyborach. To jest kolejny przykład na to jak PiS nie szanuje prawa, nie tylko tego zapisanego w ustawach czy Konstytucji ale też prawa zwyczajowego. 

Chciałam przypomnieć o projektach ustaw, które składała Lewica w trybie petycji. Pojawiały się też projekty związane ze zbiórką podpisów. Dwukrotnie komitet „Ratujmy Kobiety” zebrał ponad pół miliona, niestety „zmielone” przez partie parlamentarne. 

Lewica składała takie projekty jak „Lex Kalita” o medycznej marihuanie. Jest to jeden z naszych sukcesów polskiej lewicy. 

Kolejnym takim projektem była ustawa o związkach partnerskich, którą złożył Sojusz Lewicy Demokratycznej, ta petycja niestety nie znalazła zainteresowania w obecnej kadencji parlamentu. 

Zarówno partia Lewica Razem, jak i Sojusz Lewicy Demokratycznej składały projekty ustaw dotyczące liberalizacji prawa do przerywania ciąży. Sejmowa komisja petycji również się nimi nie zajęła, zajęła się jednak innymi projektami, takimi jak inicjatywa obywatelska w samorządach autorstwa prof. Małgorzaty Niewiadomskiej-Cudak i ten projekt wszedł w życie. Zaakceptowany został przez Sejm również projekt wiceprzewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wincenta Elsnera zmian w funduszu pracowniczym umożliwiającym finansowanie wczasów dzieciom i odpisania tego od dochodów firmy.

Lewica ma gotowe projekty ustaw. Jesteśmy przygotowani do rządzenia i te wszystkie projekty, które nie spotkały się z zainteresowaniem zostaną przez nas złożone. 

Anna Tarczyńska podczas konfernecji prasowej powiedziała:

Ta kadencja parlamentu przejdzie do historii przejdzie do historii jako upadek polskiego parlamentaryzmu. Te cztery lata to przykład źle stanowionego prawa, dopychanego nocą, kolanem przez Marszałka Kuchcińskiego. To cztery lata ograniczania praw dziennikarzy. Cieszymy się, że kadencja dobiega końca. 

Mieliśmy wyjątkowego marszałka w tej kadencji, marszałka Kuchcińskiego, który łamał prawo na każdym posiedzeniu. Na 219 dni obrad odbyło się aż 41 nocnych głosowań, na 10 posłów nałożono 15 kar, a dla porównania w poprzedniej kadencji nałożono jedynie kary na 3 posłów za zakłócanie obrad. 

40 dni trwał w Sejmie protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, i wszyscy widzieliśmy pogardliwy wzrok polityków PiS-u na nich patrzący na te osoby. 8 razy była nowelizowana ustawa o Sądzie Najwyższym, co pokazuje, że ta ustawa była pisana na kolanie. Wszyscy pamiętamy niezliczone protesty w obronie wolnych sądów oraz „Czarny Protest”, który odbył się 3 października 2016 roku. Ale pamiętamy także 4 mln wydane na loty Marszałka Kuchcińskiego.

Adrian Zandberg podczas konfernecji prasowej powiedział:

Za kilka tygodni lewica wchodzi do polskiego parlamentu, a wraz z lewicą wróci normalność, kultura praw parlamentarnych, normalna debata publiczna. Pierwszą rzeczą jaką zrobimy w nowym parlamencie to będzie likwidacja barierek, zasieków i wszystkich tych symbolicznych środków, którymi Prawo i Sprawiedliwość chce się odgrodzić od społeczeństwa. Teren Sejmu będzie otwarty dla wszystkich obywatelek i obywatelek. 

Nie może być tak, ze projekty które są przygotowane w rząd przy pomocy grupy posłów są wrzucane na ostatnia chwile tak żeby uniemożliwić konsultacje społeczne i debatę publiczną. Powoduje to, że to, co jest sensem parlamentaryzmu, czyli możliwość społecznej dyskusji nad projektem nowego prawa jest niemożliwe. Nie zgadzamy się na to, aby omijać Radę Dialogu Społecznego. To daje olbrzymie pole do popisu dla lobbystów.

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2023