fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Pani Marszałek, Wysoka Izbo. 

 
Na początek chciałem zadać pytanie, ile razy od momentu powołania Pan premier Jarosław Kaczyński był w pracy? A może pytanie powinno brzmieć inaczej czy Pan wicepremier był w Kancelarii Premiera chociaż raz? Czym Pan się różni od milionów Polek i Polaków, którzy codziennie chodzą do pracy? Czy Pan przypadkiem nie musi pracować? 

Pamiętam, kiedy ogłaszano, że prezes Kaczyński wchodzi do rządu, aby być jego stabilizatorem w czasie kryzysu i pandemii. Prawda jest jednak taka, że został Pan wicepremierem, żeby walczyć z układem, ale we własny rządzie. Miał Pan łagodzić spory tyle, że między własnymi ministrami. Chciał Pan nadzorować prokuratora generalnego tylko po to, aby nie zamykał w więzieniu pańskich kolegów. I w końcu miał Pan zadbać, aby ludzie z PiS mogli dalej robić interesy na maseczkach, respiratorach czy szczepionkach. Pan miał odpowiadać za bezpieczeństwo i odpowiada pan, tyle że za spokój dla swoich partyjnych koleżanek i kolegów. 

Pokrzykujecie i protestujecie, ale prawda się obroni. Skoro jest inaczej niż mówię, to które z patologii własnego obozu Pan Premier Kaczyński wyleczył. Co naprawił? Czy skończyło się? Ręczne sterowanie prokuraturami. Rozsyłanie listów z instrukcjami, kogo wsadzać, a kogo nie. Unikanie śledztw w sprawie księży pedofilów. Inwigilacja opozycji i dziennikarzy. Umarzanie śledztw przeciwko swoim? No i co teraz milczycie? Teraz to powinniście się wstydzić. Mieliście być blisko ludzi a jesteście elitą, która zwykłych ludzi ma gdzieś. Premier od bezpieczeństwa zamiast zajmować się walką z pandemią, wspierać medyków czy tworzyć plan ratunkowy dla gospodarki, zarządza ze swojego centrum PiS-owskiego wszechświata na Nowogrodzkiej i namawia współpracowników, aby wetowali unijny budżet i wyprowadzali Polskę z UE. 

Wicepremier Kaczyński miał być jak szeryf, niczym postrach z filmów na dzikim zachodzie. Okazał się Pan jednak marnym stróżem prawa, a dziki zachód zafundował Pan Polkom walczącym o swoje prawa. 22 października - pan Kaczyński wydaje rozkaz swojemu osobistemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, żeby dokonał barbarzyńskiego zamachu na prawa kobiet i tym samy prowokuje największa uliczne protesty od 89 r. 27 października - pan Kaczyński, zirytowany protestami, wygłasza “orędzie do narodu”. Wzywa w nim do przemocy. Namawia swoich zwolenników do ataku na protestujących. Na efekty nie trzeba długo czekać. Kilka godzin później 64-letni mężczyzna w Gdyni atakuje grupę młodych ludzi wracających z protestu. Wyzywa ich i wykrzykuje polityczne hasła. W końcu atakuje. Nożem rozcina twarz 23-latkowi W następnych dniach grupa zamaskowanych sprawców napada na protestujących we Wrocławiu, Białymstoku i Warszawie. Atakują, okładają pałkami i gazują bezbronne, często nastoletnie jeszcze dziewczyny. Kiedy protesty w obronie praw kobiet się nasilają, zamyka się Pan w domu i otacza kordonem tysięcy policjantów. Zamiast kroku wstecz postanawia Pan dokręcić śrubę. Do tłumienia protestów wysyła Pan uzbrojone po zęby oddziały policyjnych antyterrorystów. 

W Sejmie wykrzykuje Pan z mównicy, że opozycja ma krew na rękach, gdy w tym samym czasie pod Sejmem policjanci gazują i pałują niewinnych ludzi. Gdy alarmujemy, że Policja zatrzymała Posła Kopca, posłankę Falej, i wicemarszałka Czarzastego Pan się uśmiecha. Kiedy pryskają gazem w twarz posłanki Biejat i Nowackiej, Pan mówi, że im się należało. Prokuraturze nakazuje Pan ścigać i nękać organizatorów protestu. Znalazł Pan w końcu nowego wroga, bo walka z układem byłaby teraz walką ze swoimi. Młode pokolenie! To w nim dostrzegł Pan wroga systemu. Pana systemu! - 17 letnia Małgorzata z Limanowej ( zatrzymana za zorganizowanie protestu) - 17 letni Janek z Warszawy (zatrzymany za udział w proteście i rzekome naruszenie nietykalności policjanta) - 14 latka z Olsztyna (zatrzymana za organizację protestu) - 14 letni Maciek z Krapkowic ( policja rano weszła do jego domu bo udostępnił informację o strajku) - 16 letnia Ola ze Świdnicy (zatrzymana za wejście do kościoła z plakatem ) - 24 letni Adam z Warszawy (zatrzymany za udział w proteście, pobity i przez policjantów) Na Pana życzenie festiwal bestialskiej przemocy trwa w najlepsze i nikt nie zostaje za to pociągnięty do odpowiedzialności. 

Pan nie ma empatii, za to ma pełny plecak nienawiści. Polityk, a wicepremier szczególnie, musi być odpowiedzialny za swoje emocje i słowa. Kto nie umie ponieść tej odpowiedzialności, nie powinien pełnić państwowych funkcji. Jarosław Kaczyński jest dziś kłębkiem nerwów. Targa nim gniew, lęk i chęć zemsty. Musi zostać odwołany zanim dojdzie do tragedii. Jarosław Kaczyński zamiast budować bezpieczeństwo jest dziś architektem przemocy. Czas przerwać ten szaleńczy taniec i dlatego Lewica zagłosuje za odwołaniem Jarosława Kaczyńskiego z funkcji wicepremiera.

Krzysztof Gawkowski, przewodniczący koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy 
Debata nad wotum nieufności dla wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2023