fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Projekt ustawy o obowiązkowych mandatach jest niebezpieczny z punktu widzenia demokracji i swobód obywatelskich. W państwie autorytarnym rację ma zawsze władza, a na obywatelu spoczywa odpowiedzialność udowodnienia swojej niewinności. Nie jest rolą policji, aby decydować o winie i karze, bez domniemania niewinności. 

Obóz władzy po raz kolejny składa poselski projekt ustawy, co pozwala na uniknięcie procesu konsultacji oraz nadanie mu szybkiej ścieżki – to kolejny sygnał, że mamy do czynienia z psuciem prawa. W tym wypadku Lewica zorganizuje właściwe konsultacje społeczne, dla tak ważnego dla swobód obywatelskich projektu. 

Drugim aspektem projektu o obowiązkowym przyjęciu mandatu jest kwestia protestów związanych z pseudo-wyrokiem wydanym przez pseudo-Trybunał Konstytucyjny. PiS zorientował się, że skala protestów i to w jaki sposób policja traktuje protestujących rezygnuje źle na świecie, i że lepszym pomysłem subordynowania obywatelek i obywateli będzie przymus i presja ekonomiczna.

Ta sprawa szczególne dotyczy młodych ludzi, którzy w ostatnich miesiącach aktywnie uczestniczyli na demonstracjach. 500 złotych dla młodej osoby, to bardzo dużo, to może zdestabilizować budżet domowy takiego młodego człowieka, który na protestach realizuje swoje konstytucyjne prawo do manifestowania swoich poglądów. Projekt PIS-u ma na celu zastraszenia młodych obywateli, którzy zdecydowaliby się pójść na demonstrację, bo to po prostu może spowodować w ich budżetach domowych dziurę, którą będą musieli załatać pożyczkami.

Od 2015 r. Solidarna Polska nie robi nic innego, jak tylko usiłuje sprawić, żeby obywatelki i obywatele bali się władzy. Jeżeli ten projekt wejdzie w życie, to powiedzenie sprzed 1989 r. - „Panie, Władzo”, stanie się faktem. Nie tędy droga, pani Ziobro, Lewica na to nie pozwoli. Nie pozwolimy na to, żeby kosztem obywatelek i obywateli, kosztem ich praw obywatelskich wzmacniał Pan swoją pozycję w Zjednoczonej Prawicy.

Gabriela Morawska-Stanecka podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Od grudniowego zwycięstwa Mateusza Morawieckiego, w wewnętrznych starciach w Zjednoczonej Prawicy, zastanawialiśmy się, kiedy i w jaki sposób zaatakuje Zbigniew Ziobro. Nie czekaliśmy zbyt długo i pojawił się nowy projekt, zmierzający do ograniczenia praw obywatelskich oraz który godzi w zasadę domniemania niewinności. Zgodnie z nim policjant będzie wymierzał karę oraz prawdopodobnie od razu będzie ją egzekwował, a obywatel będzie musiał się odwołać do sądu. Nie tędy droga.  

Od 2015 r. Solidarna Polska nie robi nic innego, jak tylko usiłuje sprawić, żeby obywatelki i obywatele bali się władzy. Jeżeli ten projekt wejdzie w życie, to powiedzenie sprzed 1989 r. - „Panie, Władzo”, stanie się faktem. Nie tędy droga, pani Ziobro, Lewica na to nie pozwoli. Nie pozwolimy na to, żeby kosztem obywatelek i obywateli, kosztem ich praw obywatelskich wzmacniał Pan swoją pozycję w Zjednoczonej Prawicy.  

Anna-Maria Żukowska podczas konferencji prasowej powiedziała: 

Jeszcze niedawno premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, iż w niedługim czasie przedstawi koncepcje nowego ładu. Czy ten „nowy ład” ma polegać na tym, iż mamy żyć w państwie policyjnym? Czy to będzie polegało na tym, że policjant w jednej ręce będzie trzymał pałę a drugą wręczał mandat? „Nie chcesz oberwać pałą? Przyjmij mandat!”. Tak to ma wyglądać? Po ostatnich protestach, PiS zorientował się, że skala protestów i to w jaki sposób policja traktuje protestujących rezygnuje źle na świecie. Prawo i Sprawiedliwość zorientowało się, że znacznie łatwiej, ale tak samo skutecznie można subordynować obywatela przymusem i presją ekonomiczną. Szczególnie dotyczyć to będzie młodych ludzi, których było bardzo dużo na ostatnich demonstracjach. Czy 500 złotych to jest dużo? To jest bardzo dużo, taka kwota może zdestabilizować budżet domowy młodej osoby, która przychodzi na demonstracje realizować swoje konstytucyjne prawo do manifestowania swoich poglądów, aby wyrażać swój sprzeciw oraz stanowisko. Żadna ustawa do tej pory – i mam nadzieję, że tak zostanie – tego nie zabrania. To jest konstytucyjne prawo każdego z nas i każdej z nas. Prawo i Sprawiedliwość chce doprowadzić do sytuacji, w której młode osoby – dziewczyna, czy też młody chłopak – będą się bali pójść na demonstrację, ponieważ to może spowodować w ich budżetach domowych dziurę, którą będą musieli zasypać pożyczkami. 500 złotych mandatu to jest bardzo dużo dla młodych ludzi. Będziemy robili wszystko, żeby powstrzymać Prawo i Sprawiedliwość przed tym skandalicznym krokiem, przed tym naruszeniem praw obywatelskich i zastraszaniem. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość nie życzyła sobie ponownie, jak w przypadku wielu takich ustaw, zorganizować konsultacji społecznych, to my myślimy o tym, żeby zorganizować obywatelskie konsultacje społeczne. Nie może być tak, że o prawach obywateli, które chce się ograniczyć w sposób radykalny, chyłkiem omawia się w Sejmie. i przy zapewne tradycyjnie w godzinach nocnych. A ustawę, która będzie kolejną zamordystyczną ustawą, kolejnym krokiem do zatkania ust obywatelom, tradycyjnie przepchnie się kolanem i w nocy.  

Jest jeszcze jeden aspekt tej sytuacji, mianowicie cały czas nie doszło do opublikowania tzw. wyroku uzasadnienia tak zwanego wyroku, tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego. Trwa to już ponad dwa miesiące, a było na to 30 dni. Mamy podejrzenie, że rządzący chcą wpierw wprowadzić ustawę, która zdemotywuje i zdemobilizuje osoby przed wyjściem na ulice, aby ograniczyć skalę protestów. Mam wrażenie, że skutek będzie odwrotny, ponieważ obywatele i obywatelki nie boją się Was, panie i panowie z Prawa i Sprawiedliwości. Lewica zawsze będzie stała po stronie tych obywatelek i obywateli, którzy demonstrują, tak jak staliśmy do tej pory.  

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl