fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Cały czas jesteśmy świadkami politycznej rozgrywki wewnątrz obozu władzy, kiedy to Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki podbijają stawkę, tym samym wywierając presje na Prawo i Sprawiedliwość. Zatem negocjacje w sprawie środków z UE dla Polski, stały się areną walki liderów Zjednoczonej Prawicy, to źle, że w tak ważnym momencie polityka wewnętrzna obozu władzy, została postawiona przed interesem Polski. 
 
Żądamy natychmiastowej ratyfikacji Funduszu Odbudowy UE oraz występujemy z wnioskiem o informację Prezesa Rady Ministrów, na podstawie artykułu 173 ust. 3, regulaminu Sejmu, dotyczącej planu wykorzystania środków unijnych na lata 2021-2027 oraz Krajowego Planu Odbudowy.

Lewica zagłosuje za ratyfikacją Funduszu Odbudowy i oczekuje od premiera jasnych deklaracji co do planów rządu oraz koalicji rządowej w sprawie przyszłości środków unijnych dla Polski. Tylko współpraca ponad podziałami politycznymi pozwoli nam jak najefektywniej wykorzystać środki z UE, rząd – samorząd, koalicja rządząca – opozycja muszą pamiętać, że te pieniądze będą wydawane po kolejnych wyborach samorządowych i parlamentarnych, a ich dobre wykorzystanie leży w interesie nas wszystkich. 

Nie możemy ulec szantażowi fanatycznych prawicowców spod znaku Zbigniewa Ziobry i oczekujemy od premiera Morawieckiego jednoznacznego stanowiska. Dość tych zabaw kosztem Polek i Polaków. Zbigniew Ziobro będzie ministrem w najlepszym układzie jeszcze przez 3 lata, a Polska będzie i Lewica chce, aby się rozwijała. Zrobimy wszystko, aby prawica Polski z Unii Europejskiej nie wyprowadziła.

Szejna170221

Andrzej Szejna podczas konferencji prasowej powiedział: 

Prowadzimy wojnę z pandemią, ale w tej walce bronimy również miejsc pracy, a także staramy się uchronić firmy przed upadkiem. Tymczasem dowiadujemy się, że pan minister Zbigniew Ziobro wraz ze swoim ugrupowaniem, postanowili zdradzić Polki i Polaków strzelając nie tylko do swojego premiera, ale również i do przedsiębiorców, lekarzy i pielęgniarek, czy też studentów. Dlaczego? Dlatego, że postanowili opóźnić przyjęcie przez Radę Ministrów projektu ustawy ratyfikującej unijny Fundusz Odbudowy. Wszystkie kraje UE muszą ratyfikować tzw. nowy system zasobów własnych, aby Fundusz Odbudowy, który opiewa na 750 mld euro, a z czego Polsce ma przypaść około 60 mld, wszedł w życie.  

W grudniu zeszłego roku rząd Mateusza Morawieckiego pod naporem Lewicy oraz innych progresywnych ugrupowań zdecydował się nie wetować wieloletnich ram finansowych, czyli budżetu Unii Europejskiej oraz Funduszu Odbudowy. Jedyne co dzisiaj musimy zrobić, aby te środki, to ratyfikować w parlamencie tzw. zasoby własne UE, czyli min. Fundusz Odbudowy oraz przygotować – co jest obowiązkiem rządu – krajowy program odbudowy gospodarczej.  

Tymczasem słyszymy, że Zbigniew Ziobro blokuje i nie chce głosować, aby zatwierdzone w grudniu pieniądze dla Polek i Polaków można było wydatkować. Ponadto słyszymy z ust pana premiera, że jest zupełnie nieprzygotowany do tego, jak te pieniądze wydać. Dlaczego? Negocjacje i konsultacje ruszą dopiero 26 lutego, a Komisja Europejska oczekuje od Polski konkretnego projektu już w kwietniu. Takie działania podjęły już inne rządy, niektóre już przygotowały krajowe programy odbudowy gospodarczej, a Polska jest na etapie kłótni pomiędzy Morawieckim a Ziobro.  

Solidarna Polska i Zbigniew Ziobro blokują tę ratyfikację ze względu na mechanizm powiązania funduszy z praworządnością, a szczególnie dotyczy to wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego to jest problem, przecież można postępować praworządnie oraz zgodnie z zasadą uczciwego wydatkowania środków finansowych. Otóż nie, Ziobrze oraz wielu działaczom PiS zależy na tym, aby mogli położyć łapy na środkach unijnych. Jeżeli Komisja Europejska stwierdzi naruszenie zasad praworządności, brak niezależności wymiaru sprawiedliwości, czy też wydatkowanie pieniędzy na cele polityczne lub partyjne – to zahamuje wydatkowanie i przelewanie pieniędzy dla Polski.  

Dlaczego mamy się tego obawiać? Przypomnę dwa fakty. Pierwszy, Fundusz Sprawiedliwości zarządzany przez Zbigniewa Ziobro to jego prywatna skarbonka, z której czerpie na swoje cele polityczne. Drugi, 560 mln Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej, który nadzorował pan minister Patryk Jaki, w którym NIK zakwestionowane sposób wydatkowania tych środków. Gdyby mechanizm praworządności, to ten sposób wydatkowania pieniędzy nie przejdzie. Co więc trzeba zrobić? Zablokować wszystkie pieniądze dla Polski, bo skoro Ziobro i spółka nie mogą z nich korzystać, to po co takie pieniądze dla polskich obywatelek i obywateli.  

W rządzie Zjednoczonej Prawicy nikt nie myśli o Polkach i Polakach, nikt nie myśli, jak wykorzystać miliardy euro, nie ma planów oraz projektów, a także programu dla Komisji Europejskiej do zatwierdzenia. Wszyscy zajmują się bieżącą walką w rządzie oraz bieżącą sytuacją w Porozumieniu Jarosława Gowina.  

Należy przypomnieć, że tylko Polska i Węgry grożą zaskarżeniem powiązania środków z UE z praworządnością do Trybunału Sprawiedliwości UE. Niech skarżą, ale niech w tym samym czasie szykują odpowiednia projekty np. dla polskich przedsiębiorstw i niech zapamiętają, to rozporządzenie i tak będzie działać.  

14 stycznia zwróciliśmy się o informacje premiera w sprawie planu wykorzystania środków unijnych na lata 2021-2027 oraz Krajowego Planu Odbudowy oraz zabezpieczenia środków własnych – niestety wniosek Lewicy nie został podjęty. Ponowimy nasz wniosek, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu taka informacje Prezesa Rady Ministrów została potwierdzona. Jesteśmy porażeni biernością premiera Morawieckiego oraz destrukcyjnymi działaniami ministra Ziobro.  

Pamiętajmy, że w tej sprawie nie chodzi tylko o Polskę, ponieważ na te pieniądze czeka cała Europa. Minister Ziobro poniesie kiedyś odpowiedzialność za swoją destrukcyjną działalność, za opóźnianie i utrudnianie wykorzystania w Polsce środków unijnych i już dawno powinien być zdymisjonowany. Lewicowe szable podczas głosowania będą po stronie Polski i po stronie Europy.  

Tomasz Trela podczas konferencji prasowej powiedział: 

Od samego początku mówiliśmy, iż rozwiązania, które zostały wynegocjowane przez premiera Morawieckiego to dobry kierunek. Nie ma co wetować, nie ma co się ośmieszać i trzeba te pieniądze wykorzystać. Dzisiaj jako Lewica stawiamy konkretne pytania. Czy premier w sprawie wydatkowania pieniędzy z UE rozpoczął jakiekolwiek rozmowy z samorządowcami? Czy przedstawiciele małych ojczyzn zostali włączeniu proces planowania wykorzystania tych środków? Czy Zbigniew Ziobro ma na tyle silną pozycję w Zjednoczonej Prawicy, aby szantażować premiera Mateusza Morawieckiego kosztem naszego kraju? Czy ta Zjednoczona Prawica jest jeszcze w jakikolwiek sposób zjednoczona, czy też jest połączona jedynie stołkami, furami i komórami? Dzisiaj wygląda to tak, że nie ważna jest Polska i jej przyszłość, tylko ważne jest to, kto w jakim ministerstwie zasiada i w jakiej spółce skarbu państwa podejmuje decyzje i kto jakie media komercyjne kupi. Jeżeli premier Morawiecki ma problem ze swoimi koalicjantami, to niech zaprosi do poważnej rozmowy polską opozycję i przedstawi swoją wizję wydatkowania środków z UE i może z powodu polskiej racji stanu odłożymy waśnie i swary. Nie możemy ulec szantażowi fanatycznych prawicowców spod znaku Zbigniewa Ziobry i oczekujemy od premiera Morawieckiego jednoznacznego stanowiska. Dość tych zabaw kosztem Polek i Polaków. Zbigniew Ziobro będzie ministrem w najlepszym układzie jeszcze przez 3 lata, a Polska będzie i Lewica chce, aby się rozwijała. Zrobimy wszystko, aby prawica Polski z Unii Europejskiej nie wyprowadziła. 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2023