fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

- Bez interwencji rządu kryzys energetyczny dobije transport publiczny w Polsce – alarmują posłanka Paulina Matysiak oraz eksperci organizacji pozarządowych: Iwona Budych, prezeska Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe oraz Jakub Majewski, prezes Fundacji Pro Kolej. Jak podkreślili podczas konferencji prasowej w Sejmie zagrożone są zarówno połączenia kolejowe, autobusowe między miastami czy wsiami, ale też transport zbiorowy w miastach.

Wykluczenie transportowe dotyka ponad 15 milionów Polek i Polaków

Zjawisko wykluczenia transportowego w Polsce postępuje od lat i obejmuje coraz to nowe obszary, likwidowane są kolejne połączenia, ale szalejące ceny paliw oraz prądu mogą spowodować swoisty armagedon w komunikacji zbiorowej. Jak podaje GUS w 2020 roku na terenie całej Polski funkcjonowało zaledwie 480 tysięcy 435 kilometrów linii regularnej komunikacji autobusowej. W porównaniu do 2014 roku, kiedy było to aż 788 tysięcy 612 kilometrów regularnej linii autobusowej.

- Apelujemy o to, żeby jak najszybciej została wprowadzona tarcza dla transportu publicznego w naszym kraju. Wiemy, że takie działania mogą przynieść realne efekty obniżenie inflacji. Pokazał to przykład zza naszej zachodniej granicy. Prowadzone na kilka miesięcy bilet w Niemczech przyniósł takie obniżenie inflacji – mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie posłanka Paulina Matysiak. Jak podkreśliła kluczem do polepszenia sytuacji transportu zbiorowego jest usprawnienie działającego już Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, z którego jednostki samorządu terytorialnego mogą pozyskiwać dotacje na utrzymanie linii autobusowych. - Trzy propozycje na zmiany, w tym Funduszu, dotyczą przede wszystkim kosztów – poinformowała.

Zdaniem posłanki Lewicy należy zwiększyć dotychczasową stawkę dopłaty za kilometr, która dziś wynosi zaledwie 3 zł. Drugą kwestią, jeżeli chodzi o Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, to kwestia związana z określeniem minimalnej liczby autobusów, które powinny jeździć w danym momencie. W tej chwili można zawnioskować nawet o jedno połączenie, co wcale nie przeciwdziała wykluczeniu komunikacyjnemu. Trzy, Fundusz powinien zawierać z samorządami umowy wieloletnie.  

Kryzys energetyczny uderza w zbiorkom

Polityczka zwróciła również uwagę, iż komunikacja zbiorowa w miastach nie może korzystać ze wsparcia Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych pomimo tego, iż mierzy się z takimi samymi problemami jak linie autobusowe na terenach wiejskich. - Brak kierowców, rosnące ceny energii, rosnące ceny paliwa, rosnące koszty utrzymania. Tutaj potrzebne jest celowe działanie i środki z budżetu państwa. Nie może być tak, że te koszty przerzucane są na barki pasażerów, że rosną ceny biletów za komunikację miejską – oceniła Paulina Matysiak. Jak podkreśliła przekłada się to na mniejszą liczbę połączeń, z których mogą skorzystać pasażerowie.  

Buda 130922

Iwona Budych: Dostępność transportowa to nie tylko rozwój gospodarczy, ale również lepsze życie dla wszystkich

Badania Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe, które jest prowadzone we wszystkich gminach w kraju pokazuje, iż zjawisko wykluczenia transportowego dotyka już ponad piętnaście i pół miliona Polek i Polaków. - Mimo rosnącego zainteresowania wśród jednostek samorządu terytorialnego funduszem rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, nie wypracowano skutecznego rozwiązania, aby zredukować wykluczenie transportowe. A przecież dostępność transportowa to nie tylko rozwój gospodarczy, ale również lepsze życie dla wszystkich – mówiła podczas spotkania z dziennikarzami Iwona Budych, prezeska Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe. - Najczęstszym problemem jest brak skomunikowania gmin ze stolicami powiatów i województw w okresie wakacyjnym. Kolejnym problemem w okresie wakacyjnym jest to, że w wielu gminach w całym kraju, kiedy to zawieszane są zajęcia ze względu na okres wakacyjny, nie funkcjonuje komunikacja, która ma charakter szkolny. Wówczas bardzo wiele gmin w naszym kraju zostaje odciętych od jakiegokolwiek transportu zbiorowego. W tym roku jest jeszcze gorzej. We wrześniu wydawałoby się, że sytuacja powróci do normalności, że te gminy w roku szkolnym otrzymają połączenia – wyliczała ekspertka.  

Majewski 130922

Jakub Majewski: Te wakacje udowodniły, że Polacy chcą jeździć koleją

Zdaniem Jakuba Majewskiego, prezesa Fundacji Pro Kolej ostatnim elementem dobrze funkcjonującego, dobrze funkcjonującego transportu publicznego w naszym kraju jest kolej. - Te wakacje udowodniły, że Polacy chcą jeździć tym środkiem transportu. Nawet przepełnione pociągi były na to dowodem – ocenił ekspert. Jak podkreślił Majewski podwyżki cen energii dotkną również kolej. - Bilety będą droższe i to nie będzie podwyżka o 20-30 procent, ale możemy się spodziewać podwyżek o połowę lub nawet podwojenia cen biletów – oświadczył.  

- Stanie się tak jeżeli nie pojawi się jakaś tarcza, jakiś instrument, który zniweluje te bardzo drastyczne podwyżki kosztów energii elektrycznej w Europie Zachodniej – dodał.

Bez wsparcia ze strony rządu zaprzepaszczone zostaną inwestycje, które przez lata były prowadzone przy wsparciu środków z Unii Europejskiej. - Duże pieniądze, które zaangażowaliśmy w nowy tabor, dworce kolejowe, linie kolejowe będą się marnować, bo po tych torach nic nie będzie jeździło. Więc rzeczywiście potrzebna jest tutaj bardzo pilna interwencja i środki, które stanowią taką tarczę, jeśli chodzi o energię trakcyjną dla całego transportu publicznego – stwierdził Jakub Majewski

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2022