fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 

Pani posłanka Anna-Maria Żukowska mówiła o czym jest ta ustawa, ale ja zacznę od dwóch historii. Od historii Ewy, do której dzwoni przyjaciółka i jest roztrzęsiona. Jest to kobieta z jaskrą, matka dwójki dzieci i z mężem wynajmują mieszkanie, co pochłania większość ich dochodów. Boi się o swoje zdrowie i czy udźwigną kolejne dziecko, ponieważ ich na to nie stać. Ze łzami w oczach prosi przyjaciółkę o pożyczkę. Ewa proponuje, że zamówi jej tabletki, bo od czego są przyjaciele. Przyjaciółka opowiada mamie o wdzięczności wobec Ewy, a mama dzwoni na policję i Ewie grożą trzy lata więzienia. 

Historia druga, to Ania, która zamówiła tabletki, ale boi się, że w pandemii one nie dotrą na czas. A więc mówi Justynie, że zabije się, jeżeli nie przerwie ciąży. Justyna wyciąga z szuflady swoje tabletki i wysyła je pocztą. Okazuje się, że przemocowy partner śledził Anię i widział te wiadomości. Wzywa policję i funkcjonariusze zabierają tabletki, a Ania prawie umiera, ponieważ próbuje przerwać ciążę za pomocą ciała obcego umieszczonego w szyjce macicy. Justyna staje przed sądem i zostaje skazana.  

Takie historie dzieją się naprawdę. Pan Grzegorz, który pomógł swojej partnerce; o matce, która pomogła swojej córce; o Justynie Wydrzyńskiej z Aborcji Bez Granic, która została skazana, ponieważ dostarczyła tabletki do aborcji farmakologicznej kobiecie, która była ofiarą przemocy.  

Państwo traktuje tych ludzi jak przestępców, ale czy naprawdę uważamy, że oni robią coś złego? Że pomagają swoim bliskim, kiedy oni są w kryzysie. Czy naprawdę chcemy, aby nastolatki bały się zwrócić do swojej mamy o pomoc? Czy naprawdę chcemy, aby aktywistki, które pomagają kobietom w kryzysie były, ciągane i skazywane? Czy pan Grzegorz z Pińczowa powinien zostawić swoją partnerkę samą i jej nie pomagać? Jak rozumiem to jest właśnie podejście do życia prawej strony sali.  

Art. 152 Kodeksu karnego, czyli kara za pomoc w aborcji jest przyczyną ludzkich dramatów, ciągania po sądach tych, którzy wykazali się empatią wobec swoich bliskich. Prawo w Polsce stoi w sprzeczności ze zwykłą ludzką przyzwoitością. Pomoc w aborcji to jest wyraz troski i szacunku do drugiej osoby, to jest wsparcie. Nie można za to karać. Kiedy 1993 r. to prawo było wprowadzane aborcja farmakologiczna nie była jeszcze znana, ale medycyna poszła do przodu i dzisiaj tak jest wykonywana większość aborcji - tabletkami. A państwo polskie ściga tych, którzy pomagają kobietom.  

To nie koniec, art. 152 jest przyczyną tragedii także w polskich szpitalach, ponieważ aborcja nie jest traktowana jak zabieg medyczny, tylko jak przestępstwo. To sprawia, że lekarze nie uczą się przeprowadzać aborcji, nie mają praktyki, nie wiedzą jak to się robi. I kiedy stają w takiej sytuacji, że mają przerwać ciążę to próbują tego uniknąć, nawet wtedy, kiedy ta decyzja zagraża zdrowiu i życiu pacjentki. Bo brakuje im kompetencji, bo boją się o swoją karierę. I właśnie spychanie tej aborcji to sfery świata kryminalnego, doprowadziło do śmierci Izy z Pszczyny, do śmierci Doroty z Nowego Targu i innych młodych kobiet, które miały przed sobą całe życie, które mogły mieć i wychowywać swoje dzieci.  

Powrót do zakazu z 1993 r. nie rozwiązuje problemu, ponieważ dopisanie trzeciej\go wyjątku od zakazu, nie zdejmie z zakazu aborcji odium przestępstwa. Nie doprowadzi do tego, że lekarze będą mieli większą wiedzę i nie pozbawi ich lęku czy zabieg nie zostanie uznany za nielegalny i nie staną przed sądem. Wykreślenie z Kodeksu karnego kary więzienia za pomoc w aborcji, to jest pierwszy niezbędny krok do bezpieczeństwa kobiet w ciąży w naszym kraju. Miejsce aborcji jest w podręczniku medycyny, a nie w Kodeksie karnym i to my na tej sali możemy sprawić, że takie tragedie jak Izy z Pszczyny więcej się nie powtarzały.  

Na początku kadencji Sejmu byłam pełna nadziei, byłam wręcz przekonana, że to zrobimy, że wprowadzimy dekryminalizację aborcji, to jest przecież projekt minimum i nie sprawi, że aborcja będzie dostępna i legalna. Jednakże zapewni elementarne poczucie bezpieczeństwa kobietom i tym, którzy im pomagają, dadzą poczucie bezpieczeństwa lekarzom. To jest propozycja kompromisu, wyciągnięcie ręki do bardziej konserwatywnej strony tej sali. Nie liczę tutaj na posłów PiS-u lub tych, którzy się mienią wolnościowcami. Pragnę się zwrócić do posłów i posłanek Polski 2050 i PSL-u, tych którzy mają wątpliwości. Szanowni Państwo, dobrze wiecie, że gdyby nie masowe protesty w 2020 r., gdyby nie to, że kobiety nie wyszły na ulicę, to nie byłoby tego rządu, który teraz mamy. Polki poszły do urn i wybrały zmianę i to jest nasza odpowiedzialność, aby tę zmianę wprowadzić. Wierzę, że jesteście państwo prawdziwymi demokratami i potraktujecie to poważenie. Dzisiaj jest jeszcze ten moment, kiedy możecie zmienić zdanie. Dlatego apeluję do wszystkich posłów i posłanek: usłyszcie nas kobiety, szczególnie kobiety w wieku reprodukcyjnym, ponieważ to nas to prawo szczególnie dotyka. Usłyszcie też te osoby, które chcą wiedzieć, że w sytuacji trudnej i kryzysowej będą mogli pomóc swoim bliskim. Usłyszcie lekarzy, którzy chcą wykonywać zabiegi spokojnie. Skończmy z okrutnym i bezdusznym prawem. Apeluję o przyjęcie dekryminalizacji aborcji, to jest prawdziwy kompromis.  
Dorota Olko, posłanka  
Sejm, 11 kwietnia 2024 r. 
Debata o dopuszczalności przerywania ciąży 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2023