fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Nawet o 70-90 proc. wzrosną ceny energii elektrycznej dla samorządów w przyszłym roku, co negatywnie wpłynie nie tylko na ich możliwości inwestycyjne, na realizację przez nie usług publicznych oraz na kłopoty w spięciu budżetów. W sumie polskie miasta wojewódzkie w przyszłym roku o zapłacą kilkaset milionów złotych więcej. Największe podwyżki związane z zakupem energii elektrycznej otrzymują: szkoły, przedszkola, muzea, stadiony oraz komunikacja miejska. 

Wzrost cen prądu nie omija również szpitali, wyższe koszty zakupu energii nie są uwzględniane w kontraktach, które proponuje placówkom medycznym NFZ. Szpitalom grozi popadnięcie w pętle zadłużenia, z której same już się nie wydobędą. 

Lewica wzywa rząd do natychmiastowej reakcji i do objęcia rekompensatami za wzrost cen energii elektrycznej samorządów oraz szpitali. Małe ojczyzny powinny zostać objęte zapowiadaną przez rząd tarczą antyinflacyjną i rekompensatami ze wzrost cen energii, natomiast placówki medyczne muszą otrzymać nowe kontrakty od NFZ, które będą uwzględniać nie tylko inflację, ale i wzrost cen prądu.

Tomasz Trela, poseł i były wiceprezydent Łodzi, podczas konferencji prasowej powiedział: 

Wczoraj odbyła się Komisja Finansów Publicznych, rozmawialiśmy o drożyźnie, inflacji oraz o rekompensatach za wzrost cen prądu. Nie bez przyczyny znajdujemy się przed budynkiem PGE, ponieważ to ta firma ma decydujący wpływ na ceny energii w naszym kraju.  

Ceny energii elektrycznej w 2022 r. w porównaniu z 2021 r. będą horrendalnie wysokie. To nie będzie wskaźnik wzrostu o inflację: 6-7 procent, tak jak niektórzy sugerują. Dysponujemy danymi, które pokazują, iż są miejsca w Polsce, gdzie ceny będą wyższe nawet o 88 procent, tym miejscem jest Łódź. W mieście Łódź funkcjonuje Łódzka Grupa Zakupowa, która informuje, że to co w zeszłym roku kosztowało 270 zł, w przyszłym roku będzie kosztować nawet 500 zł. Miasto Łódź zapłaci blisko 90 procent więcej za energię, która jest dostarczana do szkół, szpitali, placówek kultury i sportu.  

I dziś chcemy zapytać premiera Morawieckiego: z czego ma Łódź zrezygnować, żeby zapłacić za energię? Albo postawmy pytanie inaczej: ile mieszkańcy Łodzi mają zapłacić więcej, żeby miasto mogło normalnie funkcjonować. Czy mieszkańcy tego miasta mają zapłacić o 80 procent więcej za komunikację, a może więcej za przedszkole albo mają wzrosnąć ceny biletów do teatru czy muzeum, a może zdrożeje lodowisko? 

Od dwóch lat słyszymy mamienie, że rząd przygotował rekompensaty, że lada moment ujrzą światło dzienne. Premier Sasin od dwóch lat błaznuje i opowiada przed kamerami kłamstwa. Oczekujemy, że w Tarczy Antyinflacyjnej znajdą się rekompensaty dla odbiorców indywidualnych, ale i instytucjonalnych np. dla samorządów.  

Aby nie być gołosłownym pokaże dwa rachunki za prąd, które otrzymała ta sama szkoła, w której uczy się 450-500 uczniów. W 2020 r. za miesiąc wrzesień ta szkoła zapłaciła 2200 zł., minął rok i rachunek wyniósł 2800 zł. A co się zdarzy w 2022 r., kiedy te podwyżki będą 80 procentowe?  

Panie premierze, czas podejmować decyzje i umieścić w tej słynnej tarczy antyinflacyjnej rekompensaty dla samorządów.  

Wojciech Konieczny, senator i dyrektor szpitala w Częstochowie, podczas konferencji prasowej powiedział: 

To bardzo dobrze, że spółki energetyczne są bogate, ale biedne są szpitale i samorządy, które zadłużają się coraz bardziej. Tak to ma wyglądać? Czy to jest dobra droga? W szpitalu, w którym pracuję energia podrożeje w przyszłym roku o 54 procent, gaz podrożeje o 114 procent. Gdzie są rekompensaty dla szpitali, gdzie jest podniesienie kontraktów. Wzywamy premiera, aby wpłynął na NFZ, aby Narodowy Funduszu Zdrowia zrekompensował podwyżki cen prądu poprzez podniesie kontraktów.  

Takie wydatki są nie do udźwignięcia, szpitale mają tylko jedno wyjście: płać i się zadłużaj. To jest odpowiedź na finansowe problemy w ochronie zdrowia? Inflacja bardzo dotyka szpitale i waloryzacja kontraktów ze szpitali o stopień inflacji powinna następować automatycznie od 1 stycznia. Być może to podniesienie nie powinno być wyższe, ponieważ szpitale są bardzo mocno obciążone inflacją oraz rosnącymi kosztami pracowniczymi. Rząd podnosi płacę minimalną, ale nie uwzględnia tego w kontraktach, taka polityka doprowadzi do zapaści w ochronie zdrowia, wzrostu zadłużenia szpitali oraz do ich upadku. Komornicy już czekają, w sądach są sprawy, a szpitale nie mają tego jak zrekompensować.  

Nie tędy droga! Wzywamy do szybkiej reakcji, tarcza powinna być dla społeczeństwa, dla przedsiębiorstw oraz dla tych, którzy służą społeczeństwu w tych trudnych czasach pandemii. 

 
 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2021

© 2021 Klub Parlamentarny Lewica. Projekt i wykonanie: Hedea.pl