fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

- Rządowy program „Czyste powietrze” to fikcja, jeśli wymiana kopciuchów będzie przebiegać w takim tempie jak obecnie, to na czyste powietrze będziemy czekać 100 lat – alarmowali posłowie Lewicy podczas konferencji prasowej w Sejmie. Od uruchomienia rządowego programu do końca 2021 r. zrealizowano jedynie 1.35% jego budżetu, który zakładał przeznaczenie 103 mld złotych na wymianę pieców.

Jak podkreślili posłowie fikcja “Czystego powietrza" polega również na jego błędnych założeniach, ponieważ program koncentruje się głównie na przyśpieszeniu wycofania najbardziej emisyjnych instalacji, a nie na promowaniu zeroemisyjnych rozwiązań. - Rząd z publicznej kasy dopłaca do wymiany pieców z jednych kopciuchów, na inne piece węglowe, piece gazowe lub piece na pellet drzewny. Wszystkie te piece zanieczyszczają środowisko i przyczyniają się do ocieplenia klimatu – mówiła posłanka Anita Sowińska.

- Dlatego chcemy, żeby dopłaty do odnawialnych źródeł energii w końcu nie były tylko i wyłącznie fikcją i nie tylko były dostępne na papierze, ale były realne i żeby wynosiły co najmniej 99 procent kosztów zamontowania czy to OZE w postaci pompy ciepła, czy fotowoltaiki – mówił poseł Przemysław Koperski.

Politycy Lewicy przestrzegają, iż osoby, które w ramach programu „Czyste powietrze” wymieniły jeden piec na inny są narażone na płacenie wyższych kosztów uzyskania ciepła. - Zadaniem państwa jest takie skonstruowanie mechanizmów finansowych, aby uchronić obywatelki i obywateli przed podwyżkami cen energii w przyszłości. Nie oszukujmy się ceny węglowodorów będą w przyszłości rosły i to niezależnie od tego czy to będzie węgiel, ropa, gaz czy drewno – oceniła posłanka Lewicy.

- Ostatnio dużo się również mówi o bezpieczeństwie energetycznym. Wczoraj przyjęliśmy ustawę, która zabrania importu węgla z Rosji i z Białorusi. To jest dobry krok, ale to co proponuje rząd w zamian, to nie jest rozwiązanie, ponieważ rząd proponuje, aby węgiel z Rosji zastąpić innym importowanym węglem. To nie jest rozwiązanie. To na co rzeczywiście powinniśmy wydawać publiczne pieniądze, to przede wszystkim inwestycje w termomodernizację, pompy ciepła oraz ciepło systemowe w miastach – podkreśliła. - To wszystko powinno być połączone z inwestycjami w odnawialne źródła energii, przede wszystkim w energetykę wiatrową na lądzie i na morzu – dodała.

Walka ze smogiem to nie tylko wymiana pieców. - Rząd pozoruje tylko działania, jeżeli chodzi o walkę ze smogiem i przykładem tego jest Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków. Prawie rok temu przyjęliśmy ustawę, która zobowiązuje właścicieli i zarządców budynków do tego, aby zgłosić źródła ciepła w swoich budynkach do specjalnej bazy danych. To jest bardzo ważne narzędzie do walki ze smogiem, ponieważ bez tego narzędzia jesteśmy ślepi. Nie wiemy, ile tych pieców jest i nie wiemy w jakim kierunku zachodzą zmiany. Do tej pory do tej Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków zgłosiło się mniej niż połowa budynków. Co to oznacza? Oznacza to, że my nie mamy tak naprawdę narzędzi. I pytam w takim razie rząd co rząd zamierza z tym zrobić? Czasu jest naprawdę już niedużo. Wiele osób po prostu nie wie, że mają taki obowiązek, że do 30 czerwca powinni takie piece zgłosić – stwierdziła Sowińska.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2022