fbpx
Łączy nas przyszłość!
Lewica

Polska nie otrzymała do tej pory ani jednego centa z 58,1 mld euro, które zostały przyznane naszemu krajowi w ramach Funduszu Odbudowy. Rządzący zamiast podejmować działania, które zmierzałyby do odmrożenia tych środków, potęgują konflikt z Komisją Europejską. - Rząd powinien przejąć inicjatywę w sprawie uruchomienia dla Polski środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy, ponieważ to po jego stronie są decyzje pozwalające odblokować pieniądze dla Polek i Polaków – mówili na wspólnej konferencji prasowej przedstawiciele Lewicy, Polski 2050 oraz PSL. Posłowie tych ugrupowań poparli w Sejmie ratyfikację Funduszu Odbudowy. - Apelujemy do rządzących o uruchomienie programu KPO dla dobra wszystkich obywateli – oświadczyli.

Pieniądze za praworządność

Dlaczego pieniądze w ramach Funduszu Odbudowy nie płyną do Polski? W ocenie Komisji Europejskiej kwestie związane z niezawisłością polskich sędziów nie dają pewności, iż środki unijne będą w naszym kraju wydawane w sposób zgodny z regułami UE. Kluczowym problemem jest likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej została uznana za nielegalną.

Tymczasem prominentny polityk Zjednoczonej Prawicy poseł Adam Bielan w radiowym wywiadzie zasugerował, iż polski rząd rozważa wycofanie naszego kraju z Funduszu Odbudowy. Oznaczałoby to eskalację konfliktu i wprowadzenie go na nowy poziom. - Głosowaliśmy za ratyfikacją Funduszu Odbudowy dla całej Unii Europejskiej i dzisiaj z przerażeniem słuchamy posła Adama Bielana, który mówi, iż środki w ramach Krajowego Plany Odbudowy nie są nam potrzebne i czy nie należy podjąć decyzji o wycofaniu się z tego programu – komentował poseł Lewicy Dariusz Wieczorek. - Uznajemy tą wypowiedź za skandaliczną, która szkodzi Polsce oraz miejscu naszego kraju w Unii Europejskiej. Dzisiaj Zjednoczona Prawica zamiast szukać wroga w UE, powinna uderzyć się w piersi i naprawić te wszystkie błędy, które powodują, iż ten program nie jest w Polsce realizowany. Przecież w innych krajach unijnych środki w ramach Funduszu Odbudowy są już rozdysponowywane. Polsce grozi to, iż nie będziemy w stanie rozdysponować tych środków ani w 2022, ani w 2023 roku.  

KPO - 58,1 mld euro, czyli ok. 270 mld zł

Zdaniem przedstawicieli Lewicy, Polski 2050 oraz PSL premier Mateusz Morawiecki zgodził się na warunki, w ramach których unijne pieniądze miały zostać Polsce przekazane. - Jeżeli umówiliśmy się na jakieś zasady to należy ich dotrzymać  argumentowali. - Wszystkie kraje podejmowały decyzje o powstaniu Funduszu Odbudowy, jeżeli jakieś państwo nie ratyfikowałoby tej umowy tego funduszu by nie było. Polska była wśród krajów, które podejmowały tę decyzję. A to, że te środki do dziś nie dotarły do nas jest winą obecnego rządu. Unia mówi, że w Polsce nie ma praworządności i póki jej nie zostanie przywrócona to środki w ramach KPO do naszego kraju nie trafią, ponieważ muszą być wydawane zgodnie z regułami. A konflikty muszą być rozstrzygane przez niezawisłe sądy, takie są reguły UE od początku jej powstania. A przypomnę, że pan premier Mateusz Morawiecki w zeszłym roku obiecał likwidację Izby Dyscyplinarnej, a więc pytamy się: gdzie jest ustawa, która likwiduję tę izbę Sądu Najwyższego – mówił Dariusz Wieczorek. Jak dodał w Sejmie od 2021 r. leży projekt Lewicy o likwidacji Izby Dyscyplinarnej. 

KOMISJA EUROPEJSKA A POLSKA 

Brak środków w ramach KPO to nie jedyne straty Polski, jeżeli chodzi o fundusze unijne. Dziś Bruksela poinformowała listownie Warszawę, że w związku z niezapłaconymi karami za działanie kopalni w Turowie, potrąci 15 mln euro z funduszów europejskich należnych Polsce.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem
2023